Posted in Rumunia W świecie szerooookiiiiiiimmm

Bukareszt

zupełnie niespodziewanie wskoczył w moje życie Bukareszt.To brzmi dumnie, a tak naprawdę udało się wykroić 5 dni na krótki wypad do tego fascynującego miasta (z czego 2 w podróży służbowej 🙂 )

co zobaczyć? nie wiem co zobaczę? nie wiem to tylko brudnopis

architektura międzywojniatrochę kościółków i cerkiewekskansenmuzeum narodowesocreal z Pałacem Ludowym na czele…

w ramach przygotowań:

“Kurz i krew” Małgorzaty Rejmer…

Continue Reading...
Posted in RUN-FUN

Jaki Nowy Rok taki cały rok

Tak mówi obiegowa prawda. No, raczej półprawda. Albo jeszcze bardziej – ćwierć prawda.
Nie, no serio, może jakiś ułamek prawdy w tym jest, bo nastawienie ważna rzecz, ale dotychczas mimo pucowania całego mieszkania w sylwestra i wynoszenia śmieci przed północą (no bo przecież nie można przenosić brudów), jedzenia kaszy jaglanej (w ostateczności jęczmiennej, a choćby…

Continue Reading...
Posted in PORTFOLIO text

Nie taki Iran straszny

A nawet wręcz przeciwnie: Iran jest super! A jego największym skarbem są… Irańczycy.
Oczywiście oprócz paru starożytności 🙂 

Continue Reading...
Posted in PORTFOLIO Foto

Iran 2014

Nie taki Iran straszny jak go w mediach opisują, czyli Persja 2014
16/08/2014 – 06/09/2014
Teheran-Isfahan-Yazd-Bam-Shiraz-Persepolis-Suza-Kermanshah-Tabriz-Jolfa-Morze Kaspijskie-Teheran

Continue Reading...
Posted in RUN-FUN

medale, medale

a za rok trzeba będzie zdobyć większą choinkę 🙂 

Continue Reading...
Posted in RUN-FUN

100-latek Poniatowski

Most księcia Józefa Poniatowskiego urodził się w 1914 roku. Rodził się oczywiście kilka lata, a nie tak że plum i już jest, ale od 100 lat oficjalnie działa, chociaż z przerwami na wybuchy, których nie oszczędzili mu ani Rosjanie (w 1915r) ani Niemcy (w 1944r.).

Continue Reading...
Posted in RUN-FUN

Bieg do gorących źródeł

lub do term, bo pod różnymi nazwami ten bieg występuje. Niestety, trochę im siada oprawa medialna, trudno znaleźć wyczerpujące informacje o biegu, koszulki są tylko męskie, a medale średnio zaprojektowane. Ale i tak było super! 

Continue Reading...
Posted in RUN-FUN

Biegnij Warszawo ze Sponsorem

oj, dostało się organizatorom, dostało.
Fora, fejsbuki i inne opinioTFUrcze portale internetowe aż kipiały od – delikatnie mówiąc – krytyki (a czasem mniej delikatnych obelg) dobitnie wyrażającej, co internauci uważają o: 

Continue Reading...
Posted in Iran

finisz górsko-morsko-górsko-miejski

Tehran, Iran
no nie ma czasu, nie ma czasu!
lecimy na zakupy prezentów (ale nie liczcie na nie za bardzo, bo dziś piątek i wszystko zamknięte 😀 ) 

Continue Reading...
Posted in Iran To, Tamto i Owo (ovo? ;))

upał zecydowanie zelżał

Tabriz, Iran
Już znów jesteśmy w przyjemnie umiarkowanej strefie, oscylującej wokół 35 stopni 🙂
Zaraz lecimy eksplorować pogranicze irańsko-armeńsko-azerbejdżańskie, więc napiszę coś po powrocie. 

Continue Reading...
Posted in Iran

“takie jest, chłopcy, takie jest piekło”

جمهوری، Suza, Iran
Obiecałam wpis dla ludzi o mocnych nerwach? Obiecałam. No to i ten wpis. W sensie wpis będzie jutro, dziś tylko galeria zdjęć.
Za to jakich!

Continue Reading...
Posted in Iran

jazda do Yazd, Bam i Shiraz

Bam, Iran
Odwiedziwszy nieomal wszystkie możliwe świątynie Esfahanu (a mają i liczne meczety i kościoły ormiańskie i świątynie zoroastriańskie) oraz zaaklimatyzowawszy się do temperatur oscylujących wokół 36 stopni, zapragnęłyśmy głębszych doznań

Continue Reading...
Posted in Iran

Oooooo Esfahan…

Esfahan, Iran
…pełno tu Boga, nie ma dam.
Czyli oczywista refleksja na temat państwa wyznaniowego:
Jeśli mężczyźni nie potrafią utrzymać na wodzy swoich chuci, to czemu się nie zamkną w klasztorach, lub choćby nie wymierzają w ramach samopokuty 40-stu batów przed śniadankiem?

Continue Reading...
Posted in Iran

Iran przez pryzmat portfela* plecopakera*

* portfel – czyli zachęcona pomysłem ubiegłorocznym, zaczynam tworzyć wpis z cennikiem, który będzie się rozrastał w miarę nabywania irańskich doświadczeń (i irańskich możliwości internetowych)
*plecopaker – bardzo swobodne i radosne tłumaczenie  angielskiego “backpacker”, czyli ten co indywidualnie, z plecakiem (choć niekoniecznie samotnie), czyli w sensie na własną rękę, a nie z biurem typu…

Continue Reading...
Posted in Iran

Plan na Iran

Zainspirowana nieznaczna złośliwością Seniority (cyt. z głowy: “phiii! do wyjazdu już tylko ok.3 tygodnie, a na stronie ciągle nie ma pogodynki Phiii! ” – koniec cytatu z głowy 😉 ) postanowiłam coś zacząć.

Continue Reading...
Posted in RUN-FUN

umarł 2013 niech żyje 2014!

Tiaaa, to był trudny rok. Nie, żeby zły, wręcz przeciwnie, przyniósł dużo pozytywnych zmian, ale wszystkie one okupione były większym lub mniejszym (a czasem wręcz potężnym) stresem emocjonalnym. 

Continue Reading...
Posted in RUN-FUN

Warszawskie dzieci, pójdziemy w bieg ;-)

XXIII Bieg Powstania Warszawskiego, Warszawa A.D. 2013 uważam za zakończony.
Zakończony zdecydowanie pomyślnie, mimo że wyniki nie powalają.
Ale nie o wyniki tu chodziło, tylko o oficjalny debiut drużyny “DING TEAM DING” 😀 

Continue Reading...
Posted in RUN-FUN

10km w 3m-ce w 60′ w 9kg

Bieganie jest fajne. Bieganie daje radość. Bieganie uwalnia endorfiny. Bieganie wciąga (pewnie te endorfiny to jakiś narkotyk, tyle że legalny. No bo jak go w końcu zabronić?). Bieganie dodaje skrzydeł! Ponoć…

Continue Reading...
Posted in RUN-FUN

przebiegła noc

Yes Yes Yes! She (the Tajger) has run the night!
A było to tak:
Wszystko zaczęło się od odwiecznych planów wzięcia udziału w Biegu Powstania Warszawskiego. Ale to takie plany były bardziej w sferze marzeń i obietnic składanych w okresie zimowym, które wyparowywały wraz z topniejącym śniegiem.

Continue Reading...
Posted in RUN-FUN

to był dzień!

Wpis może i mało merytoryczny, ale za to jakże radosny. Konsekwentne bieganie (zwłaszcza w/g metody Jeffa Gallowaya, czyli ‘biegaj marszem i odpoczynkiem’) zaczyna przynosić konkretne efekty.

Continue Reading...
tabelka ze strony http://testcoopera.pl/
Posted in RUN-FUN

testy, tabelki, zestawienia…

Nie, nie będzie o pracy i jej fantastycznych i niezmiernie fascynujących excelkach! Będzie w dalszym ciągu o mojej ostatnio odkrytej, ku mojemu nieustającemu i niezmiernemu zadziwieniu, pasji: BIEGANIU.
Oraz o tym, jak mi to ciągle nie za bardzo wychodzi!
W dużym uproszczeniu ludzie dzielą się na tych co bieganie kochają i tych, co nienawidzą.

Continue Reading...
Posted in RUN-FUN

o dżipiesach, mapach i endomondo

O “Endomondo”, czyli aplikacji na smarfołny różnej maści już wspominałam. Programów takich jak ten jest cała masa. Nie umiem powiedzieć które lepsze, które gorsze, ten jest za to pewnie najbardziej popularny, bo automatem niemal zrzuca wyniki na pewien portal społecznościowy, którego nazwy nie wymienię, ale zaczyna się ona na f a kończy na k.

Continue Reading...
Posted in RUN-FUN

jak nie zostałam biegaczem (artykuł sponsorujący)

Wpisem tym otwieram nową kategorię: RUN, Tygrys, RUN! lub inaczej: JOG, Tajger, DŻOG! albo zwyczajnie: Biegaj, Moniś, biegaj!

Bo chodzi generalnie o to, że moje od kilku lat mizerne przymiarki do biegania weszły ostatnio w nowy wymiar, mianowicie zapisałam się na pierwszy w życiu bieg z rywalizacją w tle.

Continue Reading...
Posted in PORTFOLIO Foto

MEKSYK (Mexico) & GWATEMALA (Guatemala) 2013

czyli inaczej: foto mexico y guatemalo pequeño
czyli inaczej: niedawno temu w Meksyku z małym wyskokiem do Gwatemali
czyli inaczej: foto-przegląd 3 tygodni pomiędzy 28/04/2013 a 18/05/2013

Continue Reading...
Posted in Gwatemala Meksyk

México Práctico

Rozpoczęłam pisanie tego wpisu już 06 kwietnia 2013, gdy do wyjazdu było jeszcze trzy tygodnie. I to był bardzo dobry pomysł, bo dzięki temu, że on już tu był, to tylko sukcesywnie  podczas wyjazdu, na bieżąco, dodawałam kolejne informacje. I dzięki temu powstał mini przewodnik praktyczny po Meksyku, z małym wypadzikiem do Gwatemali. W odróżnieniu do innych,…

Continue Reading...
Posted in Gwatemala Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

dziękuję, wszyscy zdrowi

Czyli od tygodnia jest już po wakacjach, a ja ciągle nie mogę się zebrać do popełnienia ostatniego wpisu z wyjazdu. Może to taka chytra podświadomość tak działa: tak długo, jak go nie dokończę, tak długo będą wciąż trwały. Wszystkie urlopy są fajne, ale wszystkie, bez wyjątku, mają jedną zasadniczą wadę: TRWAJĄ ZA KRÓTKO!

Continue Reading...
Posted in Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

Nasz Gubernator to równy facet…*

…rąbie turystów aż miło!
Pisałam już, że nie można wjechać do Palenque bez poniesienia opłaty za wjazd do parku? Do którego zresztą nikt, kto nie chce zwiedzać ruin nie wjeżdża, czyli de facto jest to ukryta opłata za zwiedzanie.

Continue Reading...
Posted in Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

spalone słońcem (3 do sześcianu)

No to sobie dołożyłyśmy! Mało nam było na ramionach? Mówię o opaleniźnie. Mało?? To teraz mamy też na udach, brzuchach i cyckach! O!

Continue Reading...
Posted in Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

WELCOME TO THE Meksykańska i Gwatemalska Dżungla

Czyli co robiłyśmy w dniach 04.05-08.05.2013
W zasadzie robiłyśmy niewiele, bo przeważającą część tego czasu spędziłyśmy w autobusach, minibusach, łodziach i innych klekotach, przemieszczając się z jednych ruin do kolejnych.

Continue Reading...
Posted in Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

spalone słońcem 3

nie dość, że nikt nie powiedział, że Ciudad de Mexico leży na wysokości mocno opalającej, to też nie dodał, że 1550 m n.p.m (położenie uroczego miasteczka – Oaxaca) także  spala i w ogóle nikt ani słowa nie wspomniał, że słońce meksykańskie generalnie przypieka na skwarkę. No i tak sobie chodzimy 3 skwarki po pięknym kraju Meksyku, próbując chować się…

Continue Reading...
Posted in Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

Majówkę czas zacząć (na dobre)

01 maja 2013
Święto pracy. Również w Meksyku. Tłumy walą od samego rana na główny plac miasta – Zocalo (zwany oficjalnie Plaza de la Constitution). Taki ich plac Piłsudskiego, tyle że dużo większy. Ponoć większy od niego jest tylko plac Czerwony.
No więc walą, bo będą atrakcje. Z jednej strony tłumy żądnych…

Continue Reading...
Posted in Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

Plan na Yucatan

Już nareszcie wszystko jasne! Ostania sobota zaowocowała napiętym planem wakacyjnym.
W zasadzie z racji terminu bardziej pasuje tu określenie “majówka” i chyba tak będę ten nasz wyjazd nazywać: majówka w Meksyku i Gwatemali –  to brzmi po prostu ŁAŁ! 🙂
Oto on, ten plan:

Continue Reading...
Posted in Meksyk

¡Hasta la vista! Mexico

w sensie see you soon, do zobaczenia niebawem, klamka zapadła, bilety kupione! Odlicznik ustawiony, odmierzamy czas, już tylko 2 miesiące-2 dni-17 godzin do wylotu naszymi ulubionymi fancuzami. 

Continue Reading...
Posted in Meksyk

la ruta mexicana

Zaczyna się! Zaczyna się coraz bardziej. Opętuje myśli, zniewala wolę i nie przestaje zaprzątać!
Tak, tak, to znowu wakacje 😀
To znaczy spokojnie, wakacje są dopiero w planach, ale w świetle tego co sie dzieje za oknem (jakies -15 i biało) plany krystalizują się z mocą corega tabs.
Jak wiadomo każda podróż zaczyna się…

Continue Reading...
Posted in Meksyk

Calavera no llora

czyli przygotowania do Meksyku czas zacząć!
Jeden falstart już był, w 2011, gdy planowałyśmy z Siostrami Hedgehogs połączyć Kubę z Meksykiem. Koniec końców nie połączyłyśmy i, zdecydowawszy się nie mieszać rumu z tequilą, pozostałyśmy wówczas pod upojnym wpływem mojito. Za to teraz nadszedł z dawna oczekiwany czas na margaritę! Wiosna 2013: Meksyku drżyj – nadchodzimy!!! 

Continue Reading...
Posted in PORTFOLIO text

o samurajach, sushi i przekwitłej wiśni

czyli Japonia 2012 na blogu

Continue Reading...
Posted in PORTFOLIO Foto

JAPONIA (Japan) 2012

część życia, tę pomiędzy 22/08 a 11/09/2012, Miś spędził szczęśliwie w Japonii, w której obżerał się sushi, podróżował “pociągami-pociskami”, zwiedzał zamki, świątynie i żywą naturę, obserwował pustkość zen, zachwycał się kulturą osobistą i społeczną Japończyków, podziwiał ich zdolności organizacyjne, a pomiędzy wszystkim powyższym sprawdzał poślizg swojej (a nie- to ja sprawdzałam…

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

Sayonara Nippon!

08/09/2012
No i wreszcie wyjaśnienie, skąd te pingwiny.
Otóż pingwiny wzięły się stąd, że z 3 głównych atrakcji Osaki: betonowa replika zamku, wesołe miasteczko Universal Studios lub Oceanarium wybrałam to ostatnie właśnie  (wejście 2000 Y).

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

jak wakacje to tylko w Osace, Osace

To oczywiście taki  przewrotny żarcik, bo Osaka de facto jako miejsce urlopowe średnio się nadaje. No chyba, że chcemy spędzić wakacje w czymś na kształt Disneylandu, czyli w Universal Studios.
Lub możemy potraktować to miasto jako bazę wypadową do innych atrakcji. Ja tak zrobiłam i nie żałuję, bo mam tu najlepszy pokój hotelowy…

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

pora na NARA

nie nie nie, jeszcze nie sayoNARA, tylko taka Nara godzinkę jazdy od Osaki.
Dni 03-05 września AD 2012 spędziłam rozmaicie.
Niewątpliwie najprzyjemniejszym był 03/09/2012, gdy pojechałam nad Morze Japońskie ale dla podsycenia ciekawości 😉 zacznę od końca:

Continue Reading...
Posted in Japonia PORTFOLIO kolekcje W świecie szerooookiiiiiiimmm

japońska studzienkaaaaa….

nie wiem, czy głęboko wkopana, bo w sumie nie o studzienkę tu chodzi.
Nie wiem nawet, czy ona kanalizacyjna, czy inna jakaś, raczej na pewno nie tylko kanalizacyjna. Ale generalnie w ogóle nie o studzienkach rzecz, lecz o klapach do nich. W sensie pokrywach.

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

samuraj vs. gejsza

01/09/2012
No i tu mnie kryzys dopadł na całego! Wywiesiwszy uprzednio (na szczęście) kartkę na drzwiach “dupy nie zawracać żadnym sprzątaniem”, przeleżałam w łóżku, na przemian z książką i z filmem do 15, by o 16:00, jak rasowy zombie, ruszyć na podbój city.

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

las krat, las bram, las małp, las bambusowy

czyli przeniosłam swoje centrum zarządzania do Kioto.
Kioto dla Japonii jest trochę tym, czym Kraków dla Polski, ale trochę tylko.

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

2 holy days + 1 extra

zapadła noc, zapalam świecę sięgam po gęsie pióro i kreślę na słoniowej skórze te oto słowa (a nuż ktoś je kiedyś znajdzie i przeczyta….)

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

Niech żyje rekreacja ruchowa

Niech żyje rekreacja ruchowa
rekreacja ruchowa
rekreacja ruchowa żyje nam!!!

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

like the bridge over tokyo water….

Podczas gdy 22/08/2012 był pod znakiem wieży Sky Tree dominującej nad dzielnicą Asakusa oraz nad moim dniem, tak 23/08/2012 bezsprzecznie należy do Rainbow Bridge, koronującego cały dzisiejszy dzień.
Ale zanim do niego dotarłam….

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

w Sumida Park nad brzegiem Sumida River siadła i sushi pojadła

czyli Japonii dzień pierwszy.
Rzeczywiście pożarłam dziś (w sensie to już było wczoraj, ale padłam w trakcie pisania, niczym ten oświeceniowy literat, któren głową swa spoczął na biurko, kole gęsiego pióra, a światło świeczki mu siwiznę przyżółcało

Continue Reading...
chwilowo pożyczam fotkę z Wiki - podmienię, jak będę mieć już własną
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

Chytry Plan – Japan

Czyli co zamierzam zobaczyć, a czego na pewno nie, a co bym chciała, ale się boję, a co zostawię sobie na jakiś inny bliżej niedookreślony czas, no i w ogóle takie tam na temat ja, mła i Japonia 

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

Jeeeeenyyyyy! jakie drogie yeny!

Uprzedzam ten wpis jest o kasie. Wrażliwym – odradzam. Wybierającym się w podróż do Japonii – polecam.
Kupić nie kupić? Zdrożeją-stanieją? Załatwić temat-poczekać? Itd… czyli zwyczajowe przedwyprawowe dylematy. Nie kupiłam, zdrożały, czekam. 

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

Wschodzące Słońce, nadchoooodzęęęęęęęęę!

Wiosna 2012 – Decyzja zapadła: Japonia!
Późna, bardzo późna, wiosna 2012 – decyzja wciąż zapadnięta: definitywnie jadę do Japonii.

Continue Reading...
Posted in Kuba PORTFOLIO text

una vista buena

czyli Kuba A.D. 2011 w leniwym rytmie mojito i cygarowych oparach…

Continue Reading...
Posted in Kuba PORTFOLIO Foto

KUBA (Cuba) 2011

Co Miś widział na przełomie listopada i grudnia 2011:  Hawana, Santiago de Cuba, Baracoa, Cienfuegos, Trinidad, Camaguey,  Bahia de Cochinos, Zapata, Vinales, Havana

Continue Reading...
Posted in Kuba W świecie szerooookiiiiiiimmm

szaro, buro, witaj w domu!

Pierwsze szoki termiczne, dżetlagi, rotawirusy i podejrzane wysypki za nami (mam nadzieję ZA nami!
W odróżnieniu od “roboty nie -gołoty”, która wciąż przed i przed i przed (i robię i robię i robię, a ona konsekwentnie PRZED)!  Ba! nawet kubańska opalenizna  (dżiiii…dawno nie byłam tak opalona jak teraz, znaczy wówczas, znaczy jeszcze tydzień temu) jakby też już poprosiła o bilet powrotny do socjalistycznego raju…

Continue Reading...
Posted in Kuba W świecie szerooookiiiiiiimmm

upaly jak maliny – sie koncza…

23/11/2011  Wreszcie dojechałyśmy do Camaguay.

Continue Reading...
Posted in Kuba W świecie szerooookiiiiiiimmm

Jak to dobrze, ze jest goraco!

19/11-21/11/2011 Obudziły mnie smażone huevos revueltos (czyli jajecznica).
Co mnie nawet szczególnie nie zdziwiło,

Continue Reading...
Posted in Kuba W świecie szerooookiiiiiiimmm

Jest cieplej

17/11/2011 – 18/11/2011
w Hawanie było gorąco, ale cóż to za gorąco w porównaniu z Santiago de Cuba

Continue Reading...
Posted in Kuba W świecie szerooookiiiiiiimmm

Jest cieplo!

13/11/2011-16/11/2011
JEST CIEPŁo, JEST WILGOTNO, JEST HAWANA!!!!

Continue Reading...
Posted in Kuba W świecie szerooookiiiiiiimmm

vamos a la playa o o o o o

tak tak, mój odlicznik czasu pokazuje, że to już tylko 6 dni (temperatura 27 stopni, w nocy 20) i będziemy na Karaibach!!!

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?! PORTFOLIO WAWA

Warsaw, August 1947

Pocztą do mnie przybiegła taka oto prezentacja zdjęć ze zrujnowanej Warszawy, zrobionych  w 1947 r przez Henry’ego N.Cobba, więc czym prędzej się dzielę.

Continue Reading...
Posted in "I to jest mój kraj"

“w mieście Łodzi…

…nawet bieganie psom szkodzi” – rzekł onegdaj M.(istrz) Koterski

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?! PORTFOLIO WAWA

ścieżka rowerowa a Sobieskich Marymont

Ścieżka rowerowa w Warszawie jest!
Tak, tak, naprawdę, to wcale nie żart!
Jest! Poszarpana, pourywana, poszatkowana, znienacka się kończąca , lub też zgrabnie przechodząca w asfalt ulicy pod prąd, generalnie atrakcji co niemiara! Ale jest! Szczęście nasze najzdrowsze!

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?! PORTFOLIO WAWA

W nozdrzach Warszawy…

czyli WARSAW BY BIKE
wspominałam onegdaj o smutnym, ba, tragicznym!, fakcie, że mi się pieniędzodawca na koniec świata przeprowadza, a co za tym idzie mój cenny czas i tak już bezpowrotnie marnotrawiony na różne takie, niepomiernie się skróci o ‘drogę do i z pracy’ :-/

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?! PORTFOLIO WAWA

jak się beton piął do góry…

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?! PORTFOLIO WAWA

kolekcjoner pocztówek

Jakoś tak nigdy nie po drodze mi było żeby coś zbierać 

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?! PORTFOLIO WAWA

I-sza warszawska pielgrzymka…

…znaczy… ta.. wycieczka pod czujnym okiem nieopierzonego przewodnika
zakończyła się połowicznym sukcesem!

Continue Reading...
Posted in Kuba Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

“Z Alto Cedro jadę do Marcané…”

Niby dobra, dobra, decyzja podjęta, sierpień trwa, wrzesień i październik przelecą jak z biczzczasł! a my nic!

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?! PORTFOLIO WAWA

Wędrujący Książę

Był sobie książę…
Książę Józef Poniatowski (z TYCH Poniatowskich),

Continue Reading...
Posted in Meksyk Peru W świecie szerooookiiiiiiimmm

¡Hola chicas!

pierwszy już jest! 900 stron dogłębnej wiedzy + notesik na twórcze rozmyślania gratis 😀

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?! PORTFOLIO WAWA

dzień otwarty w Koszyku Narodowym

Narodowy Koszyk zwany Stadionem, lub odwrotnie
A było to tak:  

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?! PORTFOLIO WAWA

22 lipca vs. E.Wedel

Gdyby Emil Wedel wiedział, jak po II wojnie światowej przechrzczą jego znacjonalizowane Czekoladowe Królestwo, to by się w swoim wypasionym grobie przekręcił!

Continue Reading...
Posted in "I to jest mój kraj" archeo PORTFOLIO kolekcje

Kolekcjoner grodzisk

Był już tu wpis o tym, jak to zachwycamy się światem szerokim, zupełnie przy tym nie znając naszych lokalnych zabytków archeologicznych. Powiem szczerze: no w sumie się tak bardzo nie dziwię… 😉

Continue Reading...
Posted in "I to jest mój kraj"

biegusiem na Biegasa!

Płock – jedno z najstarszych miast Polski, onegdaj miasto wojewódzkie, jeszcze bardziej onegdaj stolica Mazowsza, a już zupełnie najonegdaj jakby nieformalna stolica kraju,

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?!

wiesz, jest gdzieś kamienna rzeźba…

Przejeżdżając dziś rowerkiem po tzw. mieście, dokonałam następujących odkryć
A to, że: 

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?!

Dopóki Tygrys na Woli kręci się

Klamka zapadła: firma przeprowadza się na zadupie. Niektórzy to zadupie nawet Warszawą nazywają – mi to jakoś przez usta nie przechodzi…. Tfu tfu tfu! 

Continue Reading...
stary człowiek i wino czyli tygrysa autoportret własny 20110430
Posted in To, Tamto i Owo (ovo? ;))

stary tygrys i wino…

… czyli autoportret z kielichem

Continue Reading...
Posted in Grecja PORTFOLIO Foto

GRECJA (Greece) 2011

Mały wypadzik dużego Misia do wód
Ateny-Pireus-Delfy 24.02.2011-01.03.2011

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?!

355 665 km

ta zupełnie dla mnie niewyobrażalna odległość ponoć jest bardzo mała (najmniejsza od 19 lat) w kontekście dystansu jaki musiałby przebyć księżyc 19 marca 2011, gdyby zechciał nagle wpaść na Ziemię na wieczorną herbatkę na przykład.
Nie chciał.

Continue Reading...
Posted in Grecja W świecie szerooookiiiiiiimmm

i cóż z tego, że o Grecji?!

parę luźnych spostrzeżeń i refleksji n.t. Aten i okolic
czas akcji: 24.02-01-03/2011

Continue Reading...
Posted in archeo Grecja W świecie szerooookiiiiiiimmm

Acropolis adieu…

między jedną robotą, drugą robotą, twardą rzeczywistością, szorstką przyjaźnią i paroma innymi prozami i mękami życiowymi udało się wygospodarować kilka – dokładnie sześć – dni na mały wypad do wód.

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?!

przewodnik i jego ofiara!

W związku z faktem, iż 21 lutego jest/był – jak się okazuje – Międzynarodowym Dniem Przewodnictwa Turystycznego (też nie przypuszczałam, że komuś taki dzień może być do czegoś potrzebny) postanowiłam się zmobilizować i upolować wreszcie

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?!

wawa360o – stopni w sensie

Dawno dawno temu, kiedy po ziemi biegały jeszcze stwory podobne do ludzi (mam na myśli siebie przed ewolucją wszerzną ;-)), czyli w ubiegłym tysiącleciu,

Continue Reading...
Posted in To, Tamto i Owo (ovo? ;))

valenty vs real(i)ty

W odpowiedzi na opętańczo wszechogarniającą różową słodycz

“Wystukaj po torach do mnie list
Wtedy naprawdę nie wyjedziesz cała
Niech będzie w nim lokomotywy gwizd
Tylko to zrób jeszcze dla mnie – Mała
Wystukaj po torach do mnie list
Choćby w alfabecie Morse’a
Moja ulica jeszcze twardo śpi
Jeśli tak chcesz w liście zostań
A mogliśmy – Mała – razem łąką iść
Świt witać po kolana w rosie
A mogliśmy…

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?!

wawa2010.pl

Dzięki nieocenionej animatorce kulturalnej – Grażynie, która rzuciła wywoławczego trefla, a także dzięki nieocenionej Beacie (służbowo skądinąd również animatorce kulturalnej), która podzieliła się ze mną wejściówką (do studia nagraniowego im.Agnieszki Osieckiej w radiowej “3-ce”), udało mi się obejrzeć na żywo koncert z przedostatniej płyty Karoliny Cichej i STAŁAM SIĘ JEJ ABSOLUTNĄ…

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?! PORTFOLIO WAWA

“Było takie miasto…”

Od jakiegoś czasu polowałam na albumik, wydany przez wydawnictwo Veda, p.t. „Było takie miasto…Warszawa na starych pocztówkach”. I wreszcie, kiedy już o nim dawno zapomniałam, latając z rozwianym (coraz szybciej już odrastającym) włosem po mieście,

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

na baaaardzo długi zimowy wieczór…

Była Mongolia…. Wiem, 266 zdjęć o tym na stronę wrzuciłam!

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?! PORTFOLIO WAWA

stara-WA-wa

Świeżo zapoczątkowana, ale z pewnością będzie kontynuowana
KOLEKCJA POCZTÓWEK Z WIZERUNKAMI DAWNEJ WARSZAWY

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?! PORTFOLIO WAWA

Lata 20-ste, Lata 30-ste

Continue Reading...
Posted in PORTFOLIO Foto Syria&Jordania

SYRIA (Syria) 2010

Miś podbija Lewant (conquering Levant)

Continue Reading...
Posted in PORTFOLIO text Syria&Jordania

LEVANT na blogu

czyli z pamiętnika prawie młodej bloggerki w Syrii i Jordanii AD 2010

Continue Reading...
Posted in PORTFOLIO Foto Syria&Jordania

JORDANIA (Jordan) 2010

Miś na tropie Indiany Jonesa (chasing Indiana J.): Madaba-Petra-Wadi Musa – przystanek w Ammanie 

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?! To, Tamto i Owo (ovo? ;))

odrobinę barwy w szarościiii…

… odrobinę koloru jakiego….
Było upalne polskie lato (upalne lato w ostatnich latach już jest nasze zawłaszczone polskie, bo bardzo szybko przyzwyczajamy się do myśli, że niebawem będą u nas rosły daktyle, pomarańcze i figi zamiast kartofli, buraków i brukwi)

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?!

warszawskie Ostańce i Ostańcy

Ostaniec to – w/g Wikipedii –  “wzniesienie powstałe w wyniku procesów wietrzenia i erozji (a także denudacji terenów przyległych, co powoduje odsłonięcie i pozostawienie ostańca).

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

Pędzące Jeże dwa, a gotowane rybki trzy

18/11/2011
W dalekobieżnym autobusie wyruszyłyśmy ze stacji Pullman (jak to zwykle w Syrii, w każdym mieście  znajdzie się jakaś stacja Pullman) do domu.

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

Przygodo, Ahoj! czyli w poszukiwaniu morza…

Opuszczamy Aleppo i jedziemy do wód – nasz cel: syryjski kurort Lattakia.
Ale po drodze mamy jeszcze co nieco do zwiedzenia:

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

palmyreński suplement

wspomniany we wpisie z Palmyry kierowca o ciemno-karmelkowych zębach śpiewał naprędce ułożoną piosenkę o Monice. Prapremierowe wykonanie było dłuższe, ale przed mikrofonem się zawstydził i udało się w etnograficznym zapale dokumentacyjnym zapisać tylko tyle:

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

Jak daleko stąd Aleppo, jak blisko…

10/11/2010 – 14/11/2010
Dojechałyśmy do Aleppo. Pierwotny plan zakładał pokręcenie się po okolicy ze 3 dni i przejazd dalej nad morze. Ale jak wiadomo, plany są po to, żeby je modyfikować, więc w końcu spędziłyśmy w Aleppo 5 nocy.

Continue Reading...
Posted in archeo Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

Tygrys nad Eufratem

08/11-10/11/2010
Niektórzy (zwłaszcza w Syrii) twierdzą, że Syria jest kolebką cywilizacji, inni widzą tę kolebkę w Chinach, czy Egipcie, a jeszcze inni w Mezopotamii. Osobiście lubię tę ostatnią wersję, dlatego z coraz większą ekscytacją zbliżałam się do jednej z dwóch mezopotamskich rzek – Eufratu…

Continue Reading...
Posted in archeo Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

I oczom ich ukazał się las….

… kolumn
w ostatnim odcinku:
06/11/2010 Kierunek – PALMYRA!
Pustynia
Pustynia
Jeszcze pustynia

Continue Reading...
Posted in archeo Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

jeśli staniało, to NIE jesteśmy w Jordanii

Madaba – Wadi Musa – Wadi Rum – Petra – Amman
Jeśli miałabym określić Jordanię jednym słowem, to powiedziałabym: DROŻYZNA (zeżarła nam prawie pół budżetu); jeśli miałabym określić Jordanię dwoma słowami powiedziałabym: DROŻYZNA i CWANIACTWO

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

gdzie się podziały wszystkie gardłogrzmoty?

Chwilę słodkiego nieróbstwa w Petrze, czyli zabijanie czasu przed „wyprawą” na pustynie Wadi Rum,  spędzam nareszcie na uzupełnieniu dzienniczka podróży.
A było to tak: 

Continue Reading...