Posted in Rumunia W świecie szerooookiiiiiiimmm

Bukareszt

zupełnie niespodziewanie wskoczył w moje życie Bukareszt.To brzmi dumnie, a tak naprawdę udało się wykroić 5 dni na krótki wypad do tego fascynującego miasta (z czego 2 w podróży służbowej 🙂 )

co zobaczyć? nie wiem co zobaczę? nie wiem to tylko brudnopis

architektura międzywojniatrochę kościółków i cerkiewekskansenmuzeum narodowesocreal z Pałacem Ludowym na czele…

w ramach przygotowań:

“Kurz i krew” Małgorzaty Rejmer…

Continue Reading...
Posted in Iran

finisz górsko-morsko-górsko-miejski

Tehran, Iran
no nie ma czasu, nie ma czasu!
lecimy na zakupy prezentów (ale nie liczcie na nie za bardzo, bo dziś piątek i wszystko zamknięte 😀 ) 

Continue Reading...
Posted in Iran To, Tamto i Owo (ovo? ;))

upał zecydowanie zelżał

Tabriz, Iran
Już znów jesteśmy w przyjemnie umiarkowanej strefie, oscylującej wokół 35 stopni 🙂
Zaraz lecimy eksplorować pogranicze irańsko-armeńsko-azerbejdżańskie, więc napiszę coś po powrocie. 

Continue Reading...
Posted in Iran

“takie jest, chłopcy, takie jest piekło”

جمهوری، Suza, Iran
Obiecałam wpis dla ludzi o mocnych nerwach? Obiecałam. No to i ten wpis. W sensie wpis będzie jutro, dziś tylko galeria zdjęć.
Za to jakich!

Continue Reading...
Posted in Iran

jazda do Yazd, Bam i Shiraz

Bam, Iran
Odwiedziwszy nieomal wszystkie możliwe świątynie Esfahanu (a mają i liczne meczety i kościoły ormiańskie i świątynie zoroastriańskie) oraz zaaklimatyzowawszy się do temperatur oscylujących wokół 36 stopni, zapragnęłyśmy głębszych doznań

Continue Reading...
Posted in Iran

Oooooo Esfahan…

Esfahan, Iran
…pełno tu Boga, nie ma dam.
Czyli oczywista refleksja na temat państwa wyznaniowego:
Jeśli mężczyźni nie potrafią utrzymać na wodzy swoich chuci, to czemu się nie zamkną w klasztorach, lub choćby nie wymierzają w ramach samopokuty 40-stu batów przed śniadankiem?

Continue Reading...
Posted in Iran

Iran przez pryzmat portfela* plecopakera*

* portfel – czyli zachęcona pomysłem ubiegłorocznym, zaczynam tworzyć wpis z cennikiem, który będzie się rozrastał w miarę nabywania irańskich doświadczeń (i irańskich możliwości internetowych)
*plecopaker – bardzo swobodne i radosne tłumaczenie  angielskiego “backpacker”, czyli ten co indywidualnie, z plecakiem (choć niekoniecznie samotnie), czyli w sensie na własną rękę, a nie z biurem typu…

Continue Reading...
Posted in Iran

Plan na Iran

Zainspirowana nieznaczna złośliwością Seniority (cyt. z głowy: “phiii! do wyjazdu już tylko ok.3 tygodnie, a na stronie ciągle nie ma pogodynki Phiii! ” – koniec cytatu z głowy 😉 ) postanowiłam coś zacząć.

Continue Reading...
Posted in Gwatemala Meksyk

México Práctico

Rozpoczęłam pisanie tego wpisu już 06 kwietnia 2013, gdy do wyjazdu było jeszcze trzy tygodnie. I to był bardzo dobry pomysł, bo dzięki temu, że on już tu był, to tylko sukcesywnie  podczas wyjazdu, na bieżąco, dodawałam kolejne informacje. I dzięki temu powstał mini przewodnik praktyczny po Meksyku, z małym wypadzikiem do Gwatemali. W odróżnieniu do innych,…

Continue Reading...
Posted in Gwatemala Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

dziękuję, wszyscy zdrowi

Czyli od tygodnia jest już po wakacjach, a ja ciągle nie mogę się zebrać do popełnienia ostatniego wpisu z wyjazdu. Może to taka chytra podświadomość tak działa: tak długo, jak go nie dokończę, tak długo będą wciąż trwały. Wszystkie urlopy są fajne, ale wszystkie, bez wyjątku, mają jedną zasadniczą wadę: TRWAJĄ ZA KRÓTKO!

Continue Reading...
Posted in Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

Nasz Gubernator to równy facet…*

…rąbie turystów aż miło!
Pisałam już, że nie można wjechać do Palenque bez poniesienia opłaty za wjazd do parku? Do którego zresztą nikt, kto nie chce zwiedzać ruin nie wjeżdża, czyli de facto jest to ukryta opłata za zwiedzanie.

Continue Reading...
Posted in Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

spalone słońcem (3 do sześcianu)

No to sobie dołożyłyśmy! Mało nam było na ramionach? Mówię o opaleniźnie. Mało?? To teraz mamy też na udach, brzuchach i cyckach! O!

Continue Reading...
Posted in Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

WELCOME TO THE Meksykańska i Gwatemalska Dżungla

Czyli co robiłyśmy w dniach 04.05-08.05.2013
W zasadzie robiłyśmy niewiele, bo przeważającą część tego czasu spędziłyśmy w autobusach, minibusach, łodziach i innych klekotach, przemieszczając się z jednych ruin do kolejnych.

Continue Reading...
Posted in Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

spalone słońcem 3

nie dość, że nikt nie powiedział, że Ciudad de Mexico leży na wysokości mocno opalającej, to też nie dodał, że 1550 m n.p.m (położenie uroczego miasteczka – Oaxaca) także  spala i w ogóle nikt ani słowa nie wspomniał, że słońce meksykańskie generalnie przypieka na skwarkę. No i tak sobie chodzimy 3 skwarki po pięknym kraju Meksyku, próbując chować się…

Continue Reading...
Posted in Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

Majówkę czas zacząć (na dobre)

01 maja 2013
Święto pracy. Również w Meksyku. Tłumy walą od samego rana na główny plac miasta – Zocalo (zwany oficjalnie Plaza de la Constitution). Taki ich plac Piłsudskiego, tyle że dużo większy. Ponoć większy od niego jest tylko plac Czerwony.
No więc walą, bo będą atrakcje. Z jednej strony tłumy żądnych…

Continue Reading...
Posted in Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

Plan na Yucatan

Już nareszcie wszystko jasne! Ostania sobota zaowocowała napiętym planem wakacyjnym.
W zasadzie z racji terminu bardziej pasuje tu określenie “majówka” i chyba tak będę ten nasz wyjazd nazywać: majówka w Meksyku i Gwatemali –  to brzmi po prostu ŁAŁ! 🙂
Oto on, ten plan:

Continue Reading...
Posted in Meksyk

¡Hasta la vista! Mexico

w sensie see you soon, do zobaczenia niebawem, klamka zapadła, bilety kupione! Odlicznik ustawiony, odmierzamy czas, już tylko 2 miesiące-2 dni-17 godzin do wylotu naszymi ulubionymi fancuzami. 

Continue Reading...
Posted in Meksyk

la ruta mexicana

Zaczyna się! Zaczyna się coraz bardziej. Opętuje myśli, zniewala wolę i nie przestaje zaprzątać!
Tak, tak, to znowu wakacje 😀
To znaczy spokojnie, wakacje są dopiero w planach, ale w świetle tego co sie dzieje za oknem (jakies -15 i biało) plany krystalizują się z mocą corega tabs.
Jak wiadomo każda podróż zaczyna się…

Continue Reading...
Posted in Meksyk

Calavera no llora

czyli przygotowania do Meksyku czas zacząć!
Jeden falstart już był, w 2011, gdy planowałyśmy z Siostrami Hedgehogs połączyć Kubę z Meksykiem. Koniec końców nie połączyłyśmy i, zdecydowawszy się nie mieszać rumu z tequilą, pozostałyśmy wówczas pod upojnym wpływem mojito. Za to teraz nadszedł z dawna oczekiwany czas na margaritę! Wiosna 2013: Meksyku drżyj – nadchodzimy!!! 

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

Sayonara Nippon!

08/09/2012
No i wreszcie wyjaśnienie, skąd te pingwiny.
Otóż pingwiny wzięły się stąd, że z 3 głównych atrakcji Osaki: betonowa replika zamku, wesołe miasteczko Universal Studios lub Oceanarium wybrałam to ostatnie właśnie  (wejście 2000 Y).

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

jak wakacje to tylko w Osace, Osace

To oczywiście taki  przewrotny żarcik, bo Osaka de facto jako miejsce urlopowe średnio się nadaje. No chyba, że chcemy spędzić wakacje w czymś na kształt Disneylandu, czyli w Universal Studios.
Lub możemy potraktować to miasto jako bazę wypadową do innych atrakcji. Ja tak zrobiłam i nie żałuję, bo mam tu najlepszy pokój hotelowy…

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

pora na NARA

nie nie nie, jeszcze nie sayoNARA, tylko taka Nara godzinkę jazdy od Osaki.
Dni 03-05 września AD 2012 spędziłam rozmaicie.
Niewątpliwie najprzyjemniejszym był 03/09/2012, gdy pojechałam nad Morze Japońskie ale dla podsycenia ciekawości 😉 zacznę od końca:

Continue Reading...
Posted in Japonia PORTFOLIO kolekcje W świecie szerooookiiiiiiimmm

japońska studzienkaaaaa….

nie wiem, czy głęboko wkopana, bo w sumie nie o studzienkę tu chodzi.
Nie wiem nawet, czy ona kanalizacyjna, czy inna jakaś, raczej na pewno nie tylko kanalizacyjna. Ale generalnie w ogóle nie o studzienkach rzecz, lecz o klapach do nich. W sensie pokrywach.

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

samuraj vs. gejsza

01/09/2012
No i tu mnie kryzys dopadł na całego! Wywiesiwszy uprzednio (na szczęście) kartkę na drzwiach “dupy nie zawracać żadnym sprzątaniem”, przeleżałam w łóżku, na przemian z książką i z filmem do 15, by o 16:00, jak rasowy zombie, ruszyć na podbój city.

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

las krat, las bram, las małp, las bambusowy

czyli przeniosłam swoje centrum zarządzania do Kioto.
Kioto dla Japonii jest trochę tym, czym Kraków dla Polski, ale trochę tylko.

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

2 holy days + 1 extra

zapadła noc, zapalam świecę sięgam po gęsie pióro i kreślę na słoniowej skórze te oto słowa (a nuż ktoś je kiedyś znajdzie i przeczyta….)

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

Niech żyje rekreacja ruchowa

Niech żyje rekreacja ruchowa
rekreacja ruchowa
rekreacja ruchowa żyje nam!!!

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

like the bridge over tokyo water….

Podczas gdy 22/08/2012 był pod znakiem wieży Sky Tree dominującej nad dzielnicą Asakusa oraz nad moim dniem, tak 23/08/2012 bezsprzecznie należy do Rainbow Bridge, koronującego cały dzisiejszy dzień.
Ale zanim do niego dotarłam….

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

w Sumida Park nad brzegiem Sumida River siadła i sushi pojadła

czyli Japonii dzień pierwszy.
Rzeczywiście pożarłam dziś (w sensie to już było wczoraj, ale padłam w trakcie pisania, niczym ten oświeceniowy literat, któren głową swa spoczął na biurko, kole gęsiego pióra, a światło świeczki mu siwiznę przyżółcało

Continue Reading...
chwilowo pożyczam fotkę z Wiki - podmienię, jak będę mieć już własną
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

Chytry Plan – Japan

Czyli co zamierzam zobaczyć, a czego na pewno nie, a co bym chciała, ale się boję, a co zostawię sobie na jakiś inny bliżej niedookreślony czas, no i w ogóle takie tam na temat ja, mła i Japonia 

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

Jeeeeenyyyyy! jakie drogie yeny!

Uprzedzam ten wpis jest o kasie. Wrażliwym – odradzam. Wybierającym się w podróż do Japonii – polecam.
Kupić nie kupić? Zdrożeją-stanieją? Załatwić temat-poczekać? Itd… czyli zwyczajowe przedwyprawowe dylematy. Nie kupiłam, zdrożały, czekam. 

Continue Reading...
Posted in Japonia W świecie szerooookiiiiiiimmm

Wschodzące Słońce, nadchoooodzęęęęęęęęę!

Wiosna 2012 – Decyzja zapadła: Japonia!
Późna, bardzo późna, wiosna 2012 – decyzja wciąż zapadnięta: definitywnie jadę do Japonii.

Continue Reading...
Posted in Kuba PORTFOLIO text

una vista buena

czyli Kuba A.D. 2011 w leniwym rytmie mojito i cygarowych oparach…

Continue Reading...
Posted in Kuba PORTFOLIO Foto

KUBA (Cuba) 2011

Co Miś widział na przełomie listopada i grudnia 2011:  Hawana, Santiago de Cuba, Baracoa, Cienfuegos, Trinidad, Camaguey,  Bahia de Cochinos, Zapata, Vinales, Havana

Continue Reading...
Posted in Kuba W świecie szerooookiiiiiiimmm

szaro, buro, witaj w domu!

Pierwsze szoki termiczne, dżetlagi, rotawirusy i podejrzane wysypki za nami (mam nadzieję ZA nami!
W odróżnieniu od “roboty nie -gołoty”, która wciąż przed i przed i przed (i robię i robię i robię, a ona konsekwentnie PRZED)!  Ba! nawet kubańska opalenizna  (dżiiii…dawno nie byłam tak opalona jak teraz, znaczy wówczas, znaczy jeszcze tydzień temu) jakby też już poprosiła o bilet powrotny do socjalistycznego raju…

Continue Reading...
Posted in Kuba W świecie szerooookiiiiiiimmm

upaly jak maliny – sie koncza…

23/11/2011  Wreszcie dojechałyśmy do Camaguay.

Continue Reading...
Posted in Kuba W świecie szerooookiiiiiiimmm

Jak to dobrze, ze jest goraco!

19/11-21/11/2011 Obudziły mnie smażone huevos revueltos (czyli jajecznica).
Co mnie nawet szczególnie nie zdziwiło,

Continue Reading...
Posted in Kuba W świecie szerooookiiiiiiimmm

Jest cieplej

17/11/2011 – 18/11/2011
w Hawanie było gorąco, ale cóż to za gorąco w porównaniu z Santiago de Cuba

Continue Reading...
Posted in Kuba W świecie szerooookiiiiiiimmm

Jest cieplo!

13/11/2011-16/11/2011
JEST CIEPŁo, JEST WILGOTNO, JEST HAWANA!!!!

Continue Reading...
Posted in Kuba W świecie szerooookiiiiiiimmm

vamos a la playa o o o o o

tak tak, mój odlicznik czasu pokazuje, że to już tylko 6 dni (temperatura 27 stopni, w nocy 20) i będziemy na Karaibach!!!

Continue Reading...
Posted in Kuba Meksyk W świecie szerooookiiiiiiimmm

“Z Alto Cedro jadę do Marcané…”

Niby dobra, dobra, decyzja podjęta, sierpień trwa, wrzesień i październik przelecą jak z biczzczasł! a my nic!

Continue Reading...
Posted in Meksyk Peru W świecie szerooookiiiiiiimmm

¡Hola chicas!

pierwszy już jest! 900 stron dogłębnej wiedzy + notesik na twórcze rozmyślania gratis 😀

Continue Reading...
Posted in Grecja PORTFOLIO Foto

GRECJA (Greece) 2011

Mały wypadzik dużego Misia do wód
Ateny-Pireus-Delfy 24.02.2011-01.03.2011

Continue Reading...
Posted in Grecja W świecie szerooookiiiiiiimmm

i cóż z tego, że o Grecji?!

parę luźnych spostrzeżeń i refleksji n.t. Aten i okolic
czas akcji: 24.02-01-03/2011

Continue Reading...
Posted in archeo Grecja W świecie szerooookiiiiiiimmm

Acropolis adieu…

między jedną robotą, drugą robotą, twardą rzeczywistością, szorstką przyjaźnią i paroma innymi prozami i mękami życiowymi udało się wygospodarować kilka – dokładnie sześć – dni na mały wypad do wód.

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

na baaaardzo długi zimowy wieczór…

Była Mongolia…. Wiem, 266 zdjęć o tym na stronę wrzuciłam!

Continue Reading...
Posted in PORTFOLIO Foto Syria&Jordania

SYRIA (Syria) 2010

Miś podbija Lewant (conquering Levant)

Continue Reading...
Posted in PORTFOLIO text Syria&Jordania

LEVANT na blogu

czyli z pamiętnika prawie młodej bloggerki w Syrii i Jordanii AD 2010

Continue Reading...
Posted in PORTFOLIO Foto Syria&Jordania

JORDANIA (Jordan) 2010

Miś na tropie Indiany Jonesa (chasing Indiana J.): Madaba-Petra-Wadi Musa – przystanek w Ammanie 

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

Pędzące Jeże dwa, a gotowane rybki trzy

18/11/2011
W dalekobieżnym autobusie wyruszyłyśmy ze stacji Pullman (jak to zwykle w Syrii, w każdym mieście  znajdzie się jakaś stacja Pullman) do domu.

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

Przygodo, Ahoj! czyli w poszukiwaniu morza…

Opuszczamy Aleppo i jedziemy do wód – nasz cel: syryjski kurort Lattakia.
Ale po drodze mamy jeszcze co nieco do zwiedzenia:

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

palmyreński suplement

wspomniany we wpisie z Palmyry kierowca o ciemno-karmelkowych zębach śpiewał naprędce ułożoną piosenkę o Monice. Prapremierowe wykonanie było dłuższe, ale przed mikrofonem się zawstydził i udało się w etnograficznym zapale dokumentacyjnym zapisać tylko tyle:

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

Jak daleko stąd Aleppo, jak blisko…

10/11/2010 – 14/11/2010
Dojechałyśmy do Aleppo. Pierwotny plan zakładał pokręcenie się po okolicy ze 3 dni i przejazd dalej nad morze. Ale jak wiadomo, plany są po to, żeby je modyfikować, więc w końcu spędziłyśmy w Aleppo 5 nocy.

Continue Reading...
Posted in archeo Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

Tygrys nad Eufratem

08/11-10/11/2010
Niektórzy (zwłaszcza w Syrii) twierdzą, że Syria jest kolebką cywilizacji, inni widzą tę kolebkę w Chinach, czy Egipcie, a jeszcze inni w Mezopotamii. Osobiście lubię tę ostatnią wersję, dlatego z coraz większą ekscytacją zbliżałam się do jednej z dwóch mezopotamskich rzek – Eufratu…

Continue Reading...
Posted in archeo Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

I oczom ich ukazał się las….

… kolumn
w ostatnim odcinku:
06/11/2010 Kierunek – PALMYRA!
Pustynia
Pustynia
Jeszcze pustynia

Continue Reading...
Posted in archeo Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

jeśli staniało, to NIE jesteśmy w Jordanii

Madaba – Wadi Musa – Wadi Rum – Petra – Amman
Jeśli miałabym określić Jordanię jednym słowem, to powiedziałabym: DROŻYZNA (zeżarła nam prawie pół budżetu); jeśli miałabym określić Jordanię dwoma słowami powiedziałabym: DROŻYZNA i CWANIACTWO

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

gdzie się podziały wszystkie gardłogrzmoty?

Chwilę słodkiego nieróbstwa w Petrze, czyli zabijanie czasu przed „wyprawą” na pustynie Wadi Rum,  spędzam nareszcie na uzupełnieniu dzienniczka podróży.
A było to tak: 

Continue Reading...
Posted in archeo Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

“przychodzi Bosra do lekarza…”

w zwiazku z brakiem sensu w glowie (czego dowodem chocby tytul niniejszego wpisu)na razie tylko same zdjecia, reszta bedzie jak sensu przybedzie 🙂

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

pse pani, a co to Syria?

mocno wprawdzie uprościłam, ale mniej więcej podobne w treści, szczere, bezpośrednie i jakże proste pytanie usłyszałam w ostatni weekend. Pytanie brzmiało troszkę dostojniej, ale sens był ogólnie taki:

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

są dulary – będzie trip :-)

W ramach przerwy na lancz (kiedy to nie jemy lanczu, bo robimy miejsce na przepyszne falafele, baklawy, “beretowe” chlebki, humus, shishe, oraz to o czym pisze przewodnik, a co mi na razie nic nie mówi, czyli: przepyszne mezze, wybór wyśmienitych kibbeh , doskonałe tabbouleh,

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

Ian Słupnik

Mój ulubiony ex-globetrekker (to nie jest to samo, co mój ex ;-), to jest po prostu były podróżnik-prezenter kanału Lonely Planet/Globe Trekker), tym razem w zastępstwie Szymona Słupnika.
Szymon ten, zwany też Symeonem (nie mylić ze Smeagolem), zasłynął z tego, że od dziecka lubił się umęczać w imię wiary (widać nikt go akurat nie zamęczał, to musiał sam) i tak np …

Continue Reading...
Posted in Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

Poznaj Syrię na Marsie!

Ten spontanicznie utworzony slogan reklamowy powstał z inspiracji targami turystycznymi przy ul.Marsa, które reklamowały się hasłem “Poznaj Syrię”, i na które, rzecz jasna, w ramach powolnie raczkujących przygotowań do podróży, miałyśmy się z siostrami JJ dziś wybrać! I kiedy już precyzyjnie umówiłyśmy się na tę eskapadę (dla niezorientowanych: nazwa ulicy…

Continue Reading...
Posted in li znasz Ty to miasto? hę?! Syria&Jordania W świecie szerooookiiiiiiimmm

Syryjskie Łazienki

Nie, nie będzie to wpis o współczesnej ceramice użytkowej (eufemistycznie białym montażem zwanej), z ornamentalnym szlaczkiem “made in Syria”
Nie będzie to również wpis o powszechnych na Bliskim Wschodzie problemach kanalizacyjnych  (choć niewykluczone, że taki niebawem powstanie). Ani nie będzie to wpis o królewskich założeniach parkowych, ale już pałacowych w pewnym sensie jak najbardziej. Gdyż będzie to wpis…

Continue Reading...
Posted in archeo W świecie szerooookiiiiiiimmm

Cudze chwalicie (chwalę) a co ze swym???

No właśnie!
tak sobie podróżując czasem po krajach nieościennych,  zachwycam się głównie bardzo, ale to bardzo, starymi zabytkami (mój zachwyt jest wprost proporcjonalnie współmierny do ich wieku), a przecież pod nosem, za miedzą niemal, też mamy różne archeologiczne wspaniałości!!!
Ostatni jakże krótki długi weekend majowy udało się nam (w osobie mła i PRS)  spędzić…

Continue Reading...
Posted in Etiopia PORTFOLIO Foto

ETIOPIA (Ethiopia) 2009

FOTKI Z ETIOPITKI, czyli Miś u źródeł Rasta (at the source of Rasta): Addis Ababa – Bahir Dar – Gondar – Aksum – Yeha – Lalibela – Addia – Arba Minch – Jinka – Addis

Continue Reading...
Posted in Etiopia PORTFOLIO text

wprost z ETIOPii

czyli co pisałam na blogu w 2009, wprost z Czarnego Lądu (i troszkę przed i troszkę po), znaczy ma to być taki zalążek relacji, która kiedyś z pewnością powstanie, a na razie zebrane w całość blogowpisy

Continue Reading...
Posted in Etiopia

Pierwsze Etiopskie Podsumowania

POGODA, czyli kiedy jechac?
Wyglada na to, ze 2-ga polowa wrzesnia jest bardzo dobrym pomysłem.
Nie jest jeszcze morderczo goraco.
Na północy pora deszczowa wlasnie się skończyła (względnie konczy), czyli jest pieknie kwitnąco zielono
Na południu jeszcze się nie zaczęła

Continue Reading...
Posted in Etiopia

prawdziwie afrykańskie Południe

27 wrzesnia – 02 pazdziernika 2009
27/09/2009 Arba Minch
505 km od Addis.
Zasiegu nie ma. Tzn. jest, ale znow nie mogę wysyłać smsow.
Przed chwila nie było pradu, ale już jest.
Woda jest goraca i do tego leje prawdziwym strumieniem!!! Zal spod prysznica wychodzic.
Jednym slowem siedzimy w Arba Minch – ostatnim bastionie powiedzmy cywilizacji na poludniu…

Continue Reading...
Posted in Etiopia

Muzulmanski Wschod

 
23 wrzesnia Addis
caly czas zachodizmy w glowe, co dzis robiłyśmy…
Przelecialysmy sobie kolo poludnia z Lalibeli
Zamieszkałyśmy na jedna, o jakze krotka znowu, noc w tym samym hotelu, co poprzednio
No i zaliczylysmy nasz pierwszy raz w Internecie w Etiopii
24-26 wrzesnia 2009 Harar

Continue Reading...
Posted in Etiopia

ETIOPSKIE IMPRESJE

CZYLI OGOLNE UWAGI NA TEMAT ETIOPII 
w kolejności dowolnej, jaka mi akurat przyszla do glowy
wpis ten bedzie sie zmienial,modyfikowala,mutowal, w zaleznosci od mojej weny i mozliwosci technologicznych

Continue Reading...
Posted in archeo Etiopia W świecie szerooookiiiiiiimmm

chrzescijanskiej Polnocy c.d.

18/09/2009-20/09/2009 Axum – Yeha – Axum
Do Axum tez przyleciałyśmy, bo jako się rzeklo powyżej, dobra droga na Gonderze się konczy i dojazd do Axum zajal by nam minimum caly dzien, jeśli nie dłużej, bo nawet nie ma bezpośredniego polaczenia Gonder – Axum.
Za to podobnie jak w Gonderze 2 dni to za dlugo,…

Continue Reading...
Posted in Etiopia

Historyczna Północ

12-18 wrzesnia 2009
Tak! To byl zdecydowanie strzal w 10-tke!!!
Zastanawiamy sie tylko, ktory wypad, w naszym zupelnie nieoficjalnym, subiektywnym rankingu byl najlepszy: Etiopia, czy Mongolia?
Etiopia sie jeszcze nie skonczyla, wiec nie ma decyzji.
Ale fakt bezprzeczny: wszystkim nam podoba sie bardzo!!!

Continue Reading...
Posted in Etiopia

trasa (zmodyfikowana)

a właściwie na razie zalążek trasy, ot, coby sobie uświadomić, gdzie co jest, a co zdołamy zobaczyć to już insza inszość
Etiopia na większej mapie

Continue Reading...
Posted in Etiopia

muza, która wkuza ;)

doszły mnie słuchy, że muza w tle jest a to za głośna, a to za niedobra, a to nie można jej zastopować
No to ją na razie wyłączyłam w cholerę!
Za to poniżej próbka muzyki etiopskiej, exportowy towar Etiopii: Mahmoud Ahmed 🙂
[singsong-insert:https://milimetr.net/monioblog/backgroundmusic/Mahmoud Ahmed ere_mela_mela.sample.mp3]

Continue Reading...
Posted in Etiopia

informator praktyczny

jako że mam nadzieję, iż blog mój komuś w przyszłości mógłby pomóc zorganizować podobną eskapadę za miasto, poniżej garść praktycznych informacji, typu “co, za ile, a w ogóle dlaczego”. na razie szkic tylko, który będzie się rozwijał w miarę zdobywanych dóbr i informacji:

Continue Reading...
Posted in Etiopia

Hajleselasje je je je!

Continue Reading...
Posted in Etiopia

dlaczego Etiopia?

Trochę sama dla siebie, gwoli uporządkowania wiedzy oraz celem rozpoczęcia akcji planowania,  a trochę dla wszystkich tych, którzy chcieliby się czegoś dowiedzieć o Etiopii, ale nie chce im się samemu szukać ;), spróbuję zebrać w punktach, co takiego interesującego jest (względnie było) w Etiopii, co nas tam tak ciągnie:

Continue Reading...
Posted in Etiopia

ta dam!

No to klamka zapadła!
Już druga, bo pierwsza to była sama decyzja. Tyle, że decyzja nic nie kosztuje, a ta druga klamka już troszeczkę tak. Oto dowód:

Continue Reading...
Posted in Etiopia

a może… eee..e…E…TIOPIA (?)

TAK! TAK! TAK! czy też “yes! yes! yes!”, jak to rzekła Marta, cytując klasyka, decyzja zapadła: JEDZIEMY DO ETIOPII !!!!
zanim zacznę tworzyć donosy z naszej wyprawy, tymczasem mała, zaledwie 45minutowa ;), zajawka:

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam Tajlandia

dziennik z podróży nad Wielki Pomarańczowy Mekong

w bólach, konwulsjach, paroksyzmach tfu!rczej niemocy tworzy się dziennik…

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam PORTFOLIO Foto

WIETNAM (Viet Nam) 2008

z braku czasu i nadmiaru powodzi Miś zaliczył tylko: Hanoi i Ha-Long

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam PORTFOLIO text Tajlandia

relacja z MEKONGu

czyli kurcgalopkiem przez Tajlandię, Kambodżę, Laos i Wietnam, 2008

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam PORTFOLIO Foto To, Tamto i Owo (ovo? ;))

LAOS (Lao) 2008

W Laosie pod koniec żołądek Misia miał troszkę dość!  Pakse –  Champassack – Vientiane – Phonsavan – Luang Prabang

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam PORTFOLIO Foto

KAMBODŻA (Cambodia) 2008

Pól Śmierci nie chciał Miś oglądać, ale Angkor a i owszem offszem: Phnom Penh – Siem Reap – Angkor

Continue Reading...
Posted in PORTFOLIO Foto Tajlandia

TAJLANDIA (Thailand) 2008

Pierwsza podróż Misia – nad Wielki Pomarańczowy Mekong – w tym szybki rzut oka na Tajlandię : Bangkok – Ayuthaya

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam

co po nas nad Mekongiem…

no proszę! wystarczy, że pojechałyśmy w dorzecze Mekongu i od razu nowe gatunki!!!
😉
tu oficjalny raport:
nowe gatunki nad Mekongiem
a tu mała wrzutka z Onetu:

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam

jesli dzis poniedzialek to jeszcze troche jestesmy w Wietnamie

04-05/12/2008
HANOI
Od razu na marginesie ogolna rada dla wszystkich, ktorzy ewentualnie chcieliby sie wybrac w ten rejon swiata i korzystali ze zbiorczych przewodnikow (czy to Lonely Planet czy Footprint): nie idzcie do hoteli/hosteli, ktore tam wymieniaja. Wszystko to jakas wtopa!

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam

powoli po wolnemu woli…

…zblizamy sie ku koncowi 🙁
oto, dokad dojechalysmy:

Continue Reading...
Posted in archeo Kambodża-Laos-Wietnam W świecie szerooookiiiiiiimmm

SABAJDIII…

… czyli Dzien Dobry po laotansku
24-29/11/2008
Juz 5-ty dzien w Laosie i juz 5-ty dzien mam mieszane uczucia!
Laos jest bardziej azjatycki od tego, co dotychczas widzialysmy. Bardziej nawet niz Kambodza. Co ma swoje plusy ale jak to zwykle, i minusy.

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam

Oczekiwanie.

Czekam  na  kolejne  zdjęcia  i  na  szybki  powrót  do  DOMU !!!

Continue Reading...
Posted in archeo Kambodża-Laos-Wietnam W świecie szerooookiiiiiiimmm

Angkor Wat

20/11/2008
PHNOM PENH – SIEM REAP
statkiem
po rzece
w zasadzie nie ma co opowiadac, bo statek prul, na decku wial zachodni wiatr, wiec wiekszodc czasu spedzilysmy w zalatujacej zgnilizna powierzchni pod pokladem ;]
Za to Siem Reap to kambodzanska stolica turystyki!

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam

Kambodza

18/11/2008
KAMBODZAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!
Ze tak sobie zakrzykne radosnie za Ian’em Wright’em – moim ulubionym globtrekerem z Lonely Planet.

Continue Reading...
Posted in archeo Tajlandia W świecie szerooookiiiiiiimmm

Tajlandia

15-16/11/2008
BANGKOK
Zwiedzilysmy już całe lotnisko, udało się z niego na szczęście wydostać. Zwiedzilysmy cały hotel i też nam się udało z niego wydostać. Zatem zwiedzilysmy też praktycznie cały Bangkok, bo z powodu kremacji siostry króla atrakcje częściowo pozamykane, więc szybko idzie ;] .

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam

Wieści z frontu

Pierwsze informacje – takim czymś se lecą dziołchy:

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam

canto cantaaaareeee…..!

No to już!
Manatki zawiązane, kaska przeliczona, zegar przestawiony na powrót, można spadać!

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam

PODSUMOWANIE

ponieważ, jak się wydaje, mamy już fazę przygotowań zamkniętą, a zegar przeskoczył właśnie na magiczną cyfrę 7

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam W świecie szerooookiiiiiiimmm

dramatOsoby

W związku z coraz głośniej tykającym zegarem, odmierzającym dni do odlotu, ponadto zainspirowana nieśmiałymi odwiedzinami znajomych,  znajomych znajomych i ich znajomych, a także na wyraźne życzenie PRS’a :), dokonuję niniejszym oficjalnej identyfikacji osób dramatu.

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam

“employment prohibited”

Dobrze, pomimo przejściowych (mam nadzieję) kryzysów gospodarczych, sądzę że spokojnie możemy obiecać, że nie będziemy w Tajlandii pracować.
A zresztą, z drzewem do lasu? z wodą do Dunaju? z oliwkami do Aten? bez sensu!
😉
Ale widać chętnych do pracy nie brakuje skoro tak dobitnie

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam

Stacja Meteo

Pogodynka na dziewięć dni naprzód…

Continue Reading...
Posted in Kambodża-Laos-Wietnam

Co (jeszcze) można robić w Laosie, nie będąc martwym…

wprawdzie baaaaaardzo się zawiodłam na wczorajszych kosmitach! Jak przylecą to nie będę z nimi rozmawiać, o nie! <foch>
ale za to w Laosie….

Continue Reading...