Autor: Tygrys
Monsieur Chagall & Pani Etna
Co mają wspólnego Chagall i Etna? Czy Chagall był kiedykolwiek na Sycylii? Czy może kiedyś namalował jakichś kochanków fruwających ponad…
Sycylio przybywam!!
Boszsz! Jak ja cierpiałam, gdy w ubiegłym roku JEZZ i SENIORITA jeździły po Sycylii BEZE MNIE!!! Jakżesz ja im zazdrościłam!…
Cypr 1991
To był dopiero wypad! To się dopiero działo! Jeszcze ze 20 lat i trzeba będzie jakąś piękną serenadę skomponować. Ale…
Tunezja (2001)
Dawno, dawno temu. W niezwykle odległej galaktyce, gdy niektórzy mieli jeszcze włosy, inni mniejsze opony około-brzuszne, a jeszcze inni po…
Bukareszt
zupełnie niespodziewanie wskoczył w moje życie Bukareszt.To brzmi dumnie, a tak naprawdę udało się wykroić 5 dni na krótki wypad…
Jaki Nowy Rok taki cały rok
Tak mówi obiegowa prawda. No, raczej półprawda. Albo jeszcze bardziej – ćwierć prawda. Nie, no serio, może jakiś ułamek prawdy w…
Nie taki Iran straszny
A nawet wręcz przeciwnie: Iran jest super! A jego największym skarbem są… Irańczycy. Oczywiście oprócz paru starożytności 🙂 Powiązane zdjęcia:
Iran 2014
Nie taki Iran straszny jak go w mediach opisują, czyli Persja 2014 16/08/2014 – 06/09/2014 Teheran-Isfahan-Yazd-Bam-Shiraz-Persepolis-Suza-Kermanshah-Tabriz-Jolfa-Morze Kaspijskie-Teheran Powiązane zdjęcia:
medale, medale
a za rok trzeba będzie zdobyć większą choinkę 🙂 Powiązane zdjęcia:
100-latek Poniatowski
Most księcia Józefa Poniatowskiego urodził się w 1914 roku. Rodził się oczywiście kilka lata, a nie tak że plum i…
Bieg do gorących źródeł
lub do term, bo pod różnymi nazwami ten bieg występuje. Niestety, trochę im siada oprawa medialna, trudno znaleźć wyczerpujące informacje…
Biegnij Warszawo ze Sponsorem
oj, dostało się organizatorom, dostało. Fora, fejsbuki i inne opinioTFUrcze portale internetowe aż kipiały od – delikatnie mówiąc – krytyki (a…
finisz górsko-morsko-górsko-miejski
no nie ma czasu, nie ma czasu! lecimy na zakupy prezentów (ale nie liczcie na nie za bardzo, bo dziś…
upał zecydowanie zelżał
Już znów jesteśmy w przyjemnie umiarkowanej strefie, oscylującej wokół 35 stopni 🙂 Zaraz lecimy eksplorować pogranicze irańsko-armeńsko-azerbejdżańskie, więc napiszę coś po…
„takie jest, chłopcy, takie jest piekło”
Obiecałam wpis dla ludzi o mocnych nerwach? Obiecałam. No to i ten wpis. W sensie wpis będzie jutro, dziś tylko…
jazda do Yazd, Bam i Shiraz
Odwiedziwszy nieomal wszystkie możliwe świątynie Esfahanu (a mają i liczne meczety i kościoły ormiańskie i świątynie zoroastriańskie) oraz zaaklimatyzowawszy się do temperatur…
Oooooo Esfahan…
…pełno tu Boga, nie ma dam. Czyli oczywista refleksja na temat państwa wyznaniowego: Jeśli mężczyźni nie potrafią utrzymać na wodzy…
Iran przez pryzmat portfela* plecopakera*
* portfel – czyli zachęcona pomysłem ubiegłorocznym, zaczynam tworzyć wpis z cennikiem, który będzie się rozrastał w miarę nabywania irańskich…
Plan na Iran
Zainspirowana nieznaczna złośliwością Seniority (cyt. z głowy: „phiii! do wyjazdu już tylko ok.3 tygodnie, a na stronie ciągle nie ma…
umarł 2013 niech żyje 2014!
Tiaaa, to był trudny rok. Nie, żeby zły, wręcz przeciwnie, przyniósł dużo pozytywnych zmian, ale wszystkie one okupione były większym…
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bieg ;-)
XXIII Bieg Powstania Warszawskiego, Warszawa A.D. 2013 uważam za zakończony. Zakończony zdecydowanie pomyślnie, mimo że wyniki nie powalają. Ale nie…
10km w 3m-ce w 60′ w 9kg
Bieganie jest fajne. Bieganie daje radość. Bieganie uwalnia endorfiny. Bieganie wciąga (pewnie te endorfiny to jakiś narkotyk, tyle że legalny….
przebiegła noc
Yes Yes Yes! She (the Tajger) has run the night! A było to tak: Wszystko zaczęło się od odwiecznych planów…
to był dzień!
Wpis może i mało merytoryczny, ale za to jakże radosny. Konsekwentne bieganie (zwłaszcza w/g metody Jeffa Gallowaya, czyli 'biegaj marszem…
testy, tabelki, zestawienia…
Nie, nie będzie o pracy i jej fantastycznych i niezmiernie fascynujących excelkach! Będzie w dalszym ciągu o mojej ostatnio odkrytej,…
o dżipiesach, mapach i endomondo
O „Endomondo”, czyli aplikacji na smarfołny różnej maści już wspominałam. Programów takich jak ten jest cała masa. Nie umiem powiedzieć…
jak nie zostałam biegaczem (artykuł sponsorujący)
Wpisem tym otwieram nową kategorię: RUN, Tygrys, RUN! lub inaczej: JOG, Tajger, DŻOG! albo zwyczajnie: Biegaj, Moniś, biegaj! Bo chodzi generalnie o…
MEKSYK (Mexico) & GWATEMALA (Guatemala) 2013
czyli inaczej: foto mexico y guatemalo pequeño czyli inaczej: niedawno temu w Meksyku z małym wyskokiem do Gwatemali czyli inaczej:…
México Práctico
Rozpoczęłam pisanie tego wpisu już 06 kwietnia 2013, gdy do wyjazdu było jeszcze trzy tygodnie. I to był bardzo dobry…
dziękuję, wszyscy zdrowi
Czyli od tygodnia jest już po wakacjach, a ja ciągle nie mogę się zebrać do popełnienia ostatniego wpisu z wyjazdu….
Nasz Gubernator to równy facet…*
…rąbie turystów aż miło! Pisałam już, że nie można wjechać do Palenque bez poniesienia opłaty za wjazd do parku? Do…
spalone słońcem (3 do sześcianu)
No to sobie dołożyłyśmy! Mało nam było na ramionach? Mówię o opaleniźnie. Mało?? To teraz mamy też na udach, brzuchach…
WELCOME TO THE Meksykańska i Gwatemalska Dżungla
Czyli co robiłyśmy w dniach 04.05-08.05.2013 W zasadzie robiłyśmy niewiele, bo przeważającą część tego czasu spędziłyśmy w autobusach, minibusach, łodziach…
spalone słońcem 3
nie dość, że nikt nie powiedział, że Ciudad de Mexico leży na wysokości mocno opalającej, to też nie dodał, że…
Majówkę czas zacząć (na dobre)
01 maja 2013 Święto pracy. Również w Meksyku. Tłumy walą od samego rana na główny plac miasta – Zocalo (zwany…
Plan na Yucatan
Już nareszcie wszystko jasne! Ostania sobota zaowocowała napiętym planem wakacyjnym. W zasadzie z racji terminu bardziej pasuje tu określenie „majówka”…
¡Hasta la vista! Mexico
w sensie see you soon, do zobaczenia niebawem, klamka zapadła, bilety kupione! Odlicznik ustawiony, odmierzamy czas, już tylko 2 miesiące-2…
la ruta mexicana
Zaczyna się! Zaczyna się coraz bardziej. Opętuje myśli, zniewala wolę i nie przestaje zaprzątać! Tak, tak, to znowu wakacje 😀…
Calavera no llora
czyli przygotowania do Meksyku czas zacząć! Jeden falstart już był, w 2011, gdy planowałyśmy z Siostrami Hedgehogs połączyć Kubę z…
o samurajach, sushi i przekwitłej wiśni
czyli Japonia 2012 na blogu Powiązane zdjęcia:
JAPONIA (Japan) 2012
część życia, tę pomiędzy 22/08 a 11/09/2012, Miś spędził szczęśliwie w Japonii, w której obżerał się sushi, podróżował „pociągami-pociskami”, zwiedzał…
Sayonara Nippon!
08/09/2012 No i wreszcie wyjaśnienie, skąd te pingwiny.Otóż pingwiny wzięły się stąd, że z 3 głównych atrakcji Osaki: betonowa replika…
jak wakacje to tylko w Osace, Osace
To oczywiście taki przewrotny żarcik, bo Osaka de facto jako miejsce urlopowe średnio się nadaje. No chyba, że chcemy spędzić…
pora na NARA
nie nie nie, jeszcze nie sayoNARA, tylko taka Nara godzinkę jazdy od Osaki. Dni 03-05 września AD 2012 spędziłam rozmaicie.Niewątpliwie…
japońska studzienkaaaaa….
nie wiem, czy głęboko wkopana, bo w sumie nie o studzienkę tu chodzi.Nie wiem nawet, czy ona kanalizacyjna, czy inna…
samuraj vs. gejsza
01/09/2012No i tu mnie kryzys dopadł na całego! Wywiesiwszy uprzednio (na szczęście) kartkę na drzwiach „dupy nie zawracać żadnym sprzątaniem”,…
las krat, las bram, las małp, las bambusowy
czyli przeniosłam swoje centrum zarządzania do Kioto.Kioto dla Japonii jest trochę tym, czym Kraków dla Polski, ale trochę tylko. Powiązane…
2 holy days + 1 extra
zapadła noc, zapalam świecę sięgam po gęsie pióro i kreślę na słoniowej skórze te oto słowa (a nuż ktoś je…
Niech żyje rekreacja ruchowa
Niech żyje rekreacja ruchowarekreacja ruchowarekreacja ruchowa żyje nam!!! Powiązane zdjęcia:
like the bridge over tokyo water….
Podczas gdy 22/08/2012 był pod znakiem wieży Sky Tree dominującej nad dzielnicą Asakusa oraz nad moim dniem, tak 23/08/2012 bezsprzecznie…
w Sumida Park nad brzegiem Sumida River siadła i sushi pojadła
czyli Japonii dzień pierwszy. Rzeczywiście pożarłam dziś (w sensie to już było wczoraj, ale padłam w trakcie pisania, niczym ten…
Chytry Plan – Japan
Czyli co zamierzam zobaczyć, a czego na pewno nie, a co bym chciała, ale się boję, a co zostawię sobie…
Jeeeeenyyyyy! jakie drogie yeny!
Uprzedzam ten wpis jest o kasie. Wrażliwym – odradzam. Wybierającym się w podróż do Japonii – polecam. Kupić nie kupić?…
Wschodzące Słońce, nadchoooodzęęęęęęęęę!
Wiosna 2012 – Decyzja zapadła: Japonia! Późna, bardzo późna, wiosna 2012 – decyzja wciąż zapadnięta: definitywnie jadę do Japonii. Powiązane…
una vista buena
czyli Kuba A.D. 2011 w leniwym rytmie mojito i cygarowych oparach… Powiązane zdjęcia:
KUBA (Cuba) 2011
Co Miś widział na przełomie listopada i grudnia 2011: Hawana, Santiago de Cuba, Baracoa, Cienfuegos, Trinidad, Camaguey, Bahia de Cochinos, Zapata, Vinales, Havana…
szaro, buro, witaj w domu!
Pierwsze szoki termiczne, dżetlagi, rotawirusy i podejrzane wysypki za nami (mam nadzieję ZA nami! W odróżnieniu od „roboty nie -gołoty”, która…
upaly jak maliny – sie koncza…
23/11/2011 Wreszcie dojechałyśmy do Camaguay. Powiązane zdjęcia:
Jak to dobrze, ze jest goraco!
19/11-21/11/2011 Obudziły mnie smażone huevos revueltos (czyli jajecznica). Co mnie nawet szczególnie nie zdziwiło, Powiązane zdjęcia:
Jest cieplej
17/11/2011 – 18/11/2011w Hawanie było gorąco, ale cóż to za gorąco w porównaniu z Santiago de Cuba Powiązane zdjęcia:
Jest cieplo!
13/11/2011-16/11/2011 JEST CIEPŁo, JEST WILGOTNO, JEST HAWANA!!!! Powiązane zdjęcia:
vamos a la playa o o o o o
tak tak, mój odlicznik czasu pokazuje, że to już tylko 6 dni (temperatura 27 stopni, w nocy 20) i będziemy…
Warsaw, August 1947
Pocztą do mnie przybiegła taka oto prezentacja zdjęć ze zrujnowanej Warszawy, zrobionych w 1947 r przez Henry’ego N.Cobba, więc czym prędzej…
„w mieście Łodzi…
…nawet bieganie psom szkodzi” – rzekł onegdaj M.(istrz) Koterski Powiązane zdjęcia:
ścieżka rowerowa a Sobieskich Marymont
Ścieżka rowerowa w Warszawie jest! Tak, tak, naprawdę, to wcale nie żart! Jest! Poszarpana, pourywana, poszatkowana, znienacka się kończąca , lub…
W nozdrzach Warszawy…
czyli WARSAW BY BIKE wspominałam onegdaj o smutnym, ba, tragicznym!, fakcie, że mi się pieniędzodawca na koniec świata przeprowadza, a…
jak się beton piął do góry…
Powiązane zdjęcia:
kolekcjoner pocztówek
Jakoś tak nigdy nie po drodze mi było żeby coś zbierać Powiązane zdjęcia:
I-sza warszawska pielgrzymka…
…znaczy… ta.. wycieczka pod czujnym okiem nieopierzonego przewodnika zakończyła się połowicznym sukcesem! Powiązane zdjęcia:
„Z Alto Cedro jadę do Marcané…”
Niby dobra, dobra, decyzja podjęta, sierpień trwa, wrzesień i październik przelecą jak z biczzczasł! a my nic! Powiązane zdjęcia:
Wędrujący Książę
Był sobie książę… Książę Józef Poniatowski (z TYCH Poniatowskich), Powiązane zdjęcia:
¡Hola chicas!
pierwszy już jest! 900 stron dogłębnej wiedzy + notesik na twórcze rozmyślania gratis 😀 Powiązane zdjęcia:
dzień otwarty w Koszyku Narodowym
Narodowy Koszyk zwany Stadionem, lub odwrotnie A było to tak: Powiązane zdjęcia:
22 lipca vs. E.Wedel
Gdyby Emil Wedel wiedział, jak po II wojnie światowej przechrzczą jego znacjonalizowane Czekoladowe Królestwo, to by się w swoim wypasionym…
Kolekcjoner grodzisk
Był już tu wpis o tym, jak to zachwycamy się światem szerokim, zupełnie przy tym nie znając naszych lokalnych zabytków…
biegusiem na Biegasa!
Płock – jedno z najstarszych miast Polski, onegdaj miasto wojewódzkie, jeszcze bardziej onegdaj stolica Mazowsza, a już zupełnie najonegdaj jakby…
wiesz, jest gdzieś kamienna rzeźba…
Przejeżdżając dziś rowerkiem po tzw. mieście, dokonałam następujących odkryć A to, że: Powiązane zdjęcia:
Dopóki Tygrys na Woli kręci się
Klamka zapadła: firma przeprowadza się na zadupie. Niektórzy to zadupie nawet Warszawą nazywają – mi to jakoś przez usta nie…
stary tygrys i wino…
… czyli autoportret z kielichem Powiązane zdjęcia:
GRECJA (Greece) 2011
Mały wypadzik dużego Misia do wód Ateny-Pireus-Delfy 24.02.2011-01.03.2011 Powiązane zdjęcia:
355 665 km
ta zupełnie dla mnie niewyobrażalna odległość ponoć jest bardzo mała (najmniejsza od 19 lat) w kontekście dystansu jaki musiałby przebyć…
i cóż z tego, że o Grecji?!
parę luźnych spostrzeżeń i refleksji n.t. Aten i okolic czas akcji: 24.02-01-03/2011 Powiązane zdjęcia:
Acropolis adieu…
między jedną robotą, drugą robotą, twardą rzeczywistością, szorstką przyjaźnią i paroma innymi prozami i mękami życiowymi udało się wygospodarować kilka…
przewodnik i jego ofiara!
W związku z faktem, iż 21 lutego jest/był – jak się okazuje – Międzynarodowym Dniem Przewodnictwa Turystycznego (też nie przypuszczałam,…
wawa360o – stopni w sensie
Dawno dawno temu, kiedy po ziemi biegały jeszcze stwory podobne do ludzi (mam na myśli siebie przed ewolucją wszerzną ;-)),…
valenty vs real(i)ty
W odpowiedzi na opętańczo wszechogarniającą różową słodycz „Wystukaj po torach do mnie list Wtedy naprawdę nie wyjedziesz cała Niech będzie…
wawa2010.pl
Dzięki nieocenionej animatorce kulturalnej – Grażynie, która rzuciła wywoławczego trefla, a także dzięki nieocenionej Beacie (służbowo skądinąd również animatorce kulturalnej),…
„Było takie miasto…”
Od jakiegoś czasu polowałam na albumik, wydany przez wydawnictwo Veda, p.t. „Było takie miasto…Warszawa na starych pocztówkach”. I wreszcie, kiedy…
na baaaardzo długi zimowy wieczór…
Była Mongolia…. Wiem, 266 zdjęć o tym na stronę wrzuciłam! Powiązane zdjęcia:
stara-WA-wa
Świeżo zapoczątkowana, ale z pewnością będzie kontynuowana KOLEKCJA POCZTÓWEK Z WIZERUNKAMI DAWNEJ WARSZAWY Powiązane zdjęcia:
Lata 20-ste, Lata 30-ste
Powiązane zdjęcia:
SYRIA (Syria) 2010
Miś podbija Lewant (conquering Levant) Powiązane zdjęcia:
LEVANT na blogu
czyli z pamiętnika prawie młodej bloggerki w Syrii i Jordanii AD 2010 Powiązane zdjęcia:
JORDANIA (Jordan) 2010
Miś na tropie Indiany Jonesa (chasing Indiana J.): Madaba-Petra-Wadi Musa – przystanek w Ammanie Powiązane zdjęcia:
odrobinę barwy w szarościiii…
… odrobinę koloru jakiego…. Było upalne polskie lato (upalne lato w ostatnich latach już jest nasze zawłaszczone polskie, bo bardzo…
warszawskie Ostańce i Ostańcy
Ostaniec to – w/g Wikipedii – „wzniesienie powstałe w wyniku procesów wietrzenia i erozji (a także denudacji terenów przyległych, co powoduje odsłonięcie i…
Pędzące Jeże dwa, a gotowane rybki trzy
18/11/2011 W dalekobieżnym autobusie wyruszyłyśmy ze stacji Pullman (jak to zwykle w Syrii, w każdym mieście znajdzie się jakaś stacja…
Przygodo, Ahoj! czyli w poszukiwaniu morza…
Opuszczamy Aleppo i jedziemy do wód – nasz cel: syryjski kurort Lattakia. Ale po drodze mamy jeszcze co nieco do…
palmyreński suplement
wspomniany we wpisie z Palmyry kierowca o ciemno-karmelkowych zębach śpiewał naprędce ułożoną piosenkę o Monice. Prapremierowe wykonanie było dłuższe, ale…
Jak daleko stąd Aleppo, jak blisko…
10/11/2010 – 14/11/2010 Dojechałyśmy do Aleppo. Pierwotny plan zakładał pokręcenie się po okolicy ze 3 dni i przejazd dalej nad…





















































































