15 thoughts on “Co (jeszcze) można robić w Laosie, nie będąc martwym…

  1. to przecież ewidentny dowód, że wczoraj przylecieli
    las w Laosie po prostu baaaardzo szybko rośnie

  2. tak, to może my się też przebierzmy dla ich dobra i tak sobie będziemy razem rosnąć w ciszy i pokoju
    szumiąc dookoła…

    a tak swoją drogą, wiecie co to jest w rzeczywistości?
    to taka wieża do obserwacji słoni, bo tam słonie są normalnie! 🙂
    tak myślę

  3. 😀

    ta… tylko nieznaczna charakteryzacja (szara farba 😉 )i gotowe!

    a może przebierzmy się lepiej za pojęcie względne – kosmici się nie połapią!

  4. A to nie wierza wartownika co Drzon zdjoł wartownika ukiem swym? (Nie udało mi sie wcisnąć w komcia słowa ruż – poprawię się następną razom)

  5. tak, a tym ukiem był słoń. Kosmiczny! a one, jak wiadomo, bardzo groźne są ;]
    ————————————————————————–
    a w kwestii “rużu”, dla niezorientowanych njus o Pauli: otóż Paula założyła sobie również bloga NIE o tygrysach, ale o “rużu”. Oto, jak Paula zagaja w pierwszych słowach swego, tego drugiego, bloga:
    “cześć jestem Paula i pisze pod pseudo Aelita.Moge byc nudna ale bede fajniejsza.Aelita jubi rużowy tak jak ja a więc dlatego ją wybrałam na temat mojego bloga ,a wogle Aelita jest podobna do mnie oczywiście nie mam różowych włosow i nie chodzi do lyoko ale ma charakter jak ja ma zielone oczy jak ja i poprostu jest ładna.Dziś nie będe pisać długo ale coś napisze.Narazie opis Aelity:”

    rozważam włączenie Pauli na stałe do repertuaru mojego bloga 😀
    no i oczywiście hasło na dziś: “Moge byc nudna ale bede fajniejsza”!

Pozostaw odpowiedź Tygrys Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.