Calavera no llora

Calavera no llora

czyli przygotowania do Meksyku czas zacząć!

Jeden falstart już był, w 2011, gdy planowałyśmy z Siostrami Hedgehogs połączyć Kubę z Meksykiem. Koniec końców nie połączyłyśmy i, zdecydowawszy się nie mieszać rumu z tequilą, pozostałyśmy wówczas pod upojnym wpływem mojito. Za to teraz nadszedł z dawna oczekiwany czas na margaritę! Wiosna 2013: Meksyku drżyj – nadchodzimy!!! 

W ramach przygotowań głównie zaczęłam szlifować swój hiszpański. Zachęcona sukcesem na Kubie (o dziwo udawało mi się w miarę spokojnie dogadywać na tematy czysto turystyczne, typu: kupowanie biletów, noclegi w casach i hotelach, pobyty w restauracjach etc.)  tym razem postanowiłam zawczasu podnieść swój hiszpański na wyższy poziom, zwłaszcza, że Meksyk wydaje się być krajem nieco bardziej niebezpiecznym niż Kuba, i trzy sieroty nie znające lokalnej mowy, mogłyby łatwo wpaść w tarapaty. Zakładam, że podstawowa znajomość hiszpańskiego owych tarapatów nam oszczędzi.

Podeszłam do tematu nieco nietypowo, choć typowo dla siebie. W stercie książek przyłóżkowych, przez którą z różnym skutkiem się przedzieram, na sam szczyt dostał się bardzo fajny (i przede wszystkim zabawny) samouczek „Język hiszpański łatwo i przyjemnie” – samoukom zdecydowanie polecam, choć zaznaczam, że nie mam z tego polecenia żadnych profitów! 🙂
Drugi tor s z l i f o w a n i a (dobra, bez jaj, tak naprawdę to uczenia się od podstaw, bo ten mój hiszpański bardzo bardzo bazowy jest) to zorganizowany kurs, ale nietypowo, bo poprzez śpiewanie piosenek. Pomysł genialny, gdy ktoś lubi śpiewać (ja zdecydowanie tak!)  realizacja niestety już trochę gorzej… pomilczmy na ten temat przez chwilę…

Albo nie, nie milczmy, tylko zaśpiewajmy (słowa poniżej) piosenkę genialnego Manu Chao, która tenże kurs rozpoczęła:

Bienvenida a Tijuana Bienvenida mi amor De noche a la manana Bienvenida mi amor

Bienvenida mamacita I’m in ruta Babylon Bienvenida la cena Sopita de camaron

Calavera no llora Serenata de amor
Calavera no llora No tiene corazon

Por la Panamericana Bienvenida a la aduana Bienvenida mi suerte A mi me gusta verte

Calavera no llora Serenata de amor
Calavera no llora No tiene corazon

I wanna go to San Diego I wanna go y no puedo Bienvenida a Tijuana Bienvenida la juana

Calavera no llora Serenata de amor
Calavera no llora No tiene corazon

Bienvenida mamacita I’m in ruta Babylon Bienvenida Tijuana Tequila, sexo, marihuana

Share this!

Subscribe to our RSS feed. Tweet this! StumbleUpon Reddit Digg This! Bookmark on Delicious Share on Facebook
  1. JEZZ
    20/12/2012 at 11:00

    oooo jak ja już chcę wyjechać !!!!

  2. Seniorita
    20/12/2012 at 20:10

    dawno tak nie czekałam na wiosnę 🙂
    chyba będę odliczała dni wydrapując kreseczki na ścianie

  3. 20/12/2012 at 21:34

    i tylko mi wiosny brak w tym więźniu! 😉
    zauważyłyście, że on śpiewa ll=j ?

Leave a reply

*

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*