New York! New York!

czyli
Empire State of Mind

In New York (uh, yeah) (ohh)
Concrete jungle where dreams are made of
There’s nothin’ you can’t do (okay)
Now you’re in New York (uh, yeah)
These streets will make you feel brand new
Big lights will inspire you (okay)
Let’s hear it for New York (uh)
New York (yeah), New York (uh)

DAY1 North
06.11..2022

doleciałyśmy w nocy czasu nowojorskiego (czyli bladym świtem czasu warszawskiego), czyli jak już dotarłyśmy do hotelu, to zapadłyśmy w zasłużony sen i wstałyśmy dopiero skoronowojorskim świtem, znaczy już około 10 rano ruszyłyśmy w miasto (jaka dekada życia taka godzina „ruszania w miasto” ;-)).

  • pierwszy z serii wielu szoków:
    CÓŻESZ TO JEST ZA MIASTO!!!
  • śniadanko na Times Square (mały śkakiśtakiś ten skłerek. spoiler: takie wrażenie było tylko rano, wieczorem już powalił)
  • kolejny szok za szokiem: CÓŻESZ TO JEST ZA MIASTO!!! (postaram się dawkować te wtręty, ale towarzyszyły nam przez cały praktycznie czas)
  • The New York Public Library
  • Grand Central Terminal & Chrysler Building
  • Lodowisko przed Rockefeller Plaza – przereklamowana tandeta nawet nikt nie wyszedł nas godnie powitać phi!
  • New York Marathon (SZOK/SZOKÓW)
    ale jeszcze większym szokiem było to, że całe miasto ŻYŁO maratonem!
    I nie! Nikt się nie wkurzał na 'blokadę miasta’, 'promowanie zdrowego trybu życia’, 'uśmiechniętych ludzi’, tylko wszyscy się tym cieszyli, gratulowali i wiwatowali (i to również przez następne dni!
    Medal finishera otwierał wszystkie serca <3 )
  • 111 West 57th Street czyli Steinway Tower czyli Najchudszy Apartamentowiec Świata
    oraz seria fotek z nim w tle, bo do środka nie zostałyśmy zaproszone (nie wiem czemu)
  • Central Park
  • Guggenheim Museum
  • Metropolitan Museum of Art, do którego akurat nie weszłyśmy, bo miałyśmy właśnie włączoną inną zajętosć 😉
  • wieczorek w pewnym Irish Pub
  • Times Square by night – to jest absolutnie zupełnie inny TSq niż o pranku! Breakdance!Nudeness!Crazyness! (aha: SZOK!)

DAY2 West&South
07.11..2022

Dziś ruszyłyśmy na zachód w kierunku rzeki Hudson i Chelsea, a potem na południe zdobywać przyczółek The Battery, a potem…. niespodziewanie….
ale to dopiero poniżej 😀

  • the Vessel takie fajne miedziane miejsce, nie wiadomo do czego służące (ale kto bogatemu zabroni) w którym zrobiłyśmy sobie kilka słit foci
  • the Edge, czyli pierwszy wysokościowy widok na CAŁY Manhattan: północ, wschód południe SZOK! na zachód mniej, bo my już byłyśmy przecież na zachodzie NY, jeszcze bardziej to już tylko rzeka Hudson i Jersey (a Jersey to wiadomo: nie Nju Jork przecież 😀 )
  • the HighLine – przeuroczy spacer starą linią kolejową zamienioną w… park (kto bogatemu zabroni! ) marzy mi sie coś takiego w paru miejscach w WaWie
  • dom Carrie Bradshaw 😉
  • kawiarnia „Przyjaciół” 😉
    tu pożarłyśmy po pysznym hamburgerze (choć nie jestem fanką tego dania, to w tych okolicznościach smakował zaiste wyśmienicie)
  • 9/11 Memoriał
    tego nawet się nie da skomentowac, trzeba zobaczyć, robi wrażenie, wiele wrażeń i przemyśleń o kondycji tego świata…
  • chciałyśmy tylko podpłynąć pod pewną słynną „statuję” a skończyło się rejsem o zachodzie słońca:
    z Chelsea Pears, rzeką Hudson, wokół Statui W., pod Mostem Brooklińskim Wschodnią Rrzeką aż po Manhattan Bridge i z powrotem
    A w tle Alicia Keys rozwalała system swoim
    New York, New York, New York…” <3
    SZOK SZOKÓW! LOVE LOVÓW!
  • powrót z Down Town do Mid Town przy okazji zaliczając Wall Street by night, Trinity Church by night oraz cmentarz SIC! również by night, 9/11 Memorial by night, a także jedną z najfajniejszych NY stacji metra (bo większość to na ogół porażka) ale nie pamiętam nazwy
    Moze „by night”? 😉
  • zapadłyśmy w szczęśliwy sen spełnionego urlopowicza

DAY3 South&East&Brooklyn
08.11..2022

Cel główny dnia: Most Brookliński i Brooklyn, no ale przecież trzeba tam jakoś dotrzeć, to po kolei:

  • wracamy na południe i eksplorujemy to, co dotychczas nie wyeksplorowane m.in. Wall Street, Giełda NY i Tfu!Tfu! Trump (żesz jego NAĆ!!!) Plaza, Trinity church itp…
  • Most Brookliński SZOOOOK!!!
    Chociaż zgadzam sie z Edwardem Stachurą, że 'przebicie się na drugą stronę przez obłędu los – to jest dopiero coś’ to jednak twierdzę, że Brookliński Most TEŻ jest DOPIERO COŚ! SZOOOOOOOK!!!
  • Brooklyn: Dumbo, industrialne i hipsterskie klimaty, murale, Williamsburg
  • China Town & Little Italy
    ale chyba dopadła nas niemoc (mnie w nodze jakiś uwiąd) oraz jetlag, bo nie udało nam się należycie docenić tego rejonu
    (trzeba wrócić i doeksplorować)

DAY4 Last but not least!
09.11..2022

Dziś już wracamy 🙁
3,5 dnia na NY to zdecydowanie za krótko 🙁
Ot, liźnięcie lizaczka przez szybkę, ale i tak wystarczy aby kubeczki smakowe zwariowały!
I <3 NEW YORK!!!
Ale jeszcze tylko musimy dziś na szybko zaliczyć kilka atrakcji:

  • śniadanko w Bryant Park (to jest baradzo bardzo fajny park/parczek/parczunio)
  • wjazd na sam szczyt Empire State Building – opcja full wypas, czyli z tą wieżyczką na samym topie (po drodze zaliczyłysmy misiaczka z KingKongiem); podziwianie panoramy NjuJorka z innej perspektywy (w tym widok na the Edge z przedwczoraj oraz na ulubiony Bryant Park 😉 )
  • Flatiron (polecam czytanie nazwy tego budynku 'po polsku’, a nie jako flat iron (czym miał być w rzeczywistości) od razu sie robi zabawniej i swojsko 😉
  • Madison Square Park – głownie tu chodziło o taki zamknięty wybieg dla miliarda piesków. Hasiek raczej by się nie cieszył, ale te wydawały się być szczęśliwe. Może to NY klimat 😉
  • ponownie Miejska Biblioteka Publiczna NY
    tym razem weszłyśmy troszeczkę do środka
  • MoMa (Museum of Modern Art)
    no nie da sie ukryć, ż eto jest zachwycająca kolekcja
    ale poza tym zachwycił mnie fakt, ze można WEJŚĆ NA EKSPOZYCJĘ z pieskiem <3
  • Lunchyk w naszym ulubionym Bryant Parku
    Tak, małe mieszkanko przy Bryant Park przytuliłabym…. ktoś? coś?
  • zakupy ostatnich magnesów na prezenty 😉


Źródła informacji i inne praktyczne linki

STEINWAY TOWER czyli najchudszy drapacz chmur
więcej ciekawych informacji jest w angielskiej wersji językowej (polecam się przełaczyć)

AAAAA gdyby ktoś chciał sobie nabyć tu mieszkanko 😉
warto wejść na stronę głowną, bo mają parę fajnych fotek

51 NY Maraton
gdybym tylko ciut bardziej lubiła biegać, to przed 60-tką (swoją lub imprezy 😉 ) bym go ukończyła

EDGE

HighLine

weszło:

wyszło:

Powiązane zdjęcia: