DAY 1
VALETTA&POŁUDNIE
- przylot O CZASIE :-), zakup „tallinja card” za 25EUR na tydzień (czyli full przyjazdy komunikacją miejską po całej Malcie).
bezproblemowy dojazd do Valetty i równie bezproblemowe znalezienie kwatery.
Pierwsze (z serii wielu następnych) foto Fontanny Trytona. WALKA z kluczem i drzwiami 😉 co opóźniło wyprawę na południe - autobusem do Blue Grotto, ale że „boats today are not operating” kąpiel w przeuroczym kanionie.
Chyba nawet lepiej wyszło, bo ta kąpiel była fantastyczna, a Blue Grotto obczaiłyśmy sobie z góry w drodze do Ħaġar Qim - pokręcenie się po okolicy celem znalezienia kęsim kęsim.
Moja być wielce zadowolona z Kęsim Kęsim (małże z pieczywem czosnkowym popijane jakimś vino bianco).
Ani Kęsim Kęsim nie pamiętam, bo mi się małże rzuciły na pamięć 😉 - spacerem do Ħaġar Qim – pierwszej z serii wielu neolitycznych światyń https://heritagemalta.mt/explore/hagar-qim-and-mnajdra-archaeological-park/Valetta
- dłuuuuuuugie oczekiwanie na jakiś powrotny autobus, aż w końcu skorzystałyśmy z uprzejmości pewnego Amerykanina, który użyczył nam swojego Bolta (Fontanna Trytona nocą)
- jakaś kolacja w Valetta na koszt Hr.Narożnikera; ze zdjęć widzę, ze ja znów pożerałam małże i popijałam Pinot Grigio :-D, Ania chyba ostrożnie testowała jakieś Spaghetti
- zwiedzanie kwatery i jej bardzo wielu pięter, kręconych schodów, sekretnego wyjścia na dach, oraz niedziałającego spływu w prysznicu
DAY 2
NA POŁUDNIOWY-WSCHÓD!
- poranna kawka na dachu o wschodzie słońca i ruszamy na podbój Malty (poranna Fontanna Trytona)
- al Saflieni Hypogeum
https://heritagemalta.mt/explore/hal-saflieni-hypogeum/
well… okazuje się, że się nie da bez zapisów, a my zapisane nie byłyśmy 🙁 więc na razie zwiedziłyśmy tylko najbliższą okolicę - kompleks Ħal Tarxien https://heritagemalta.mt/explore/hal-tarxien-prehistoric-complex/
- cmentarz Tal-Erwieh (All Souls)
- Przejazd autobusem w kierunku 'Belzebuba’ (Birzebbuga)
- jaskinia Għar Dalam https://heritagemalta.mt/explore/ghar-dalam/ to ta z wieloma kośćmi pradawnych zwierząt
- Przejazd autobusem w kierunku Benghisa
- poszukiwania jaskini Għar ir-Riħ, to miała być ta, gdzie Ania pozuje w stringach do firmowego zdjęcia z wakacji 😉
Specjalnie nie znalazła, żeby nie pozować ;-P - Borg In-Nadur https://heritagemalta.mt/explore/borg-in-nadur/ (taki mały wypierdek z epoki neolitycznej i Brązu)
- Przejazd autobusem do Marsaxlokk Harbour
- obiadokolacja w wiosce rybackiej na koszt Hr.Narożnikera CRUDO z frutti di mare – PYCHOTA!!!
- powrót autobusem do Valetta
- Waterfront, czyli knajpki w starych budynkach portowych, teraz z widokiem na paskudną wielopoziomową konserwę pływającą po morzach i oceanach
- sprawdzenie speedboata na Gozo (ŻESZ URWAŁ JEGO NAĆ ;-/ (ale o tym jutro)
DAY 3
GOZO
- Muzeum Wojny El-Elmo celem ewentualnego nabycia na dzień następny biletów do Hypogeum (spojler: UDAŁO SIĘ!)
- przejazd speedboatem (ŻESZ URWAŁ JEGO JEMU I JEGO POTOMKOM do 8 POKOLENIA NAĆ!!!) jedyne 45 minut ALE JAKIM KOSZTEM!!! Bez wchodzenia w zbędne szczegóły: najważniejszym wyposażeniem była taka mała torebeczka do ust…
- Hop-ON/OFF busem przejazd w pobliże jaskini Tal-Mixta.
Ci Polacy!! są normalnie wszędzie i nie dali zrobić zdjęcia w stringach (tu miał być mój stringowy spot do firmowego zdjęcia) - zejście do Ramla Bay. Z perspektywy czasu żałuję, że się tam jednak nie wykąpałyśmy, no ale ta czerwona flaga… (nie dziwne że speedboat był rzygliwy, skoro nawet w takiej mikrej zatoczce powiesili czerwoną szmatę)
- Ġgantija Archaeological Park https://heritagemalta.mt/explore/ggantija-archaeological-park/
- Rabat, cytadela, śniadanio-obiad na cytadeli
- powrót jak normalni ludzie: autobusem do portu, dostojnym promem przez zatokę na wyspę Malta, autobusem do Valetty 2,5 h minęły jakzbiczaczasł nie można było tak od razu? 😉
- (w planach były jeszcze jakieś Ta Cenc Reservoir, ale to chyba jakaś skucha, czy inne urban legend i tego tak naprawdę nigdzie nie ma)
- kolacja na koszt Hr.Narożnikera w Valetta na takiej bardzo restauracyjnej ulicy równoległej do Republiki ja żarłam spaghetti frutti di mare, a co Ania to znowu nie wiem, bo nie mam foto (coś Ty tam w ogóle jadła? jadłaś cos?)
DAY 4
RABAT ten na Malcie, a nie na Gozo (Mdina)
- forteca Mdina, średniowieczne muzułmańskie miasto PRZEUROKLIWE, zwłaszcza że byłyśmy z samego rana, gdy jeszcze nie było turystów do tego pożarłyśmy bardzo smaczne maltańskie buły (ftira?) z widokiem na morze (dla odmiany ;-))
- Domus Romana https://heritagemalta.mt/explore/domvs-romana/
- katakumby św.Pawła https://heritagemalta.mt/explore/st-pauls-catacombs/
- Vitoria Lines (były w planach, ale zabrakło czasu) bo…. TA DAM:
- al Saflieni Hypogeum https://heritagemalta.mt/explore/hal-saflieni-hypogeum/
udało się zdobyć bilety na 16:00, a w wpuszczali faktycznie tylko 8 osób na godzinę, z przewodnikiem, do tego bez możliwości robienia zdjęć (kupiłam 4 pocztówki, to je sfotografuję i będziemy mieć zdjęcia ;-)) - Konkatedra św.Jana
bogato ilustrowana świątynia barokowa z 2 obrazami Caravaggia („Ścięcie św.Jana Chrzciciela” i „Św.Hieronim piszący”) - przejazd autobusem do Sliemy a następnie: podziwianie mięśni lokalnej fauny ćwiczącej na drążkach, reszty nie pamiętam 😉 (jakiś kot, jakie jedzenie, morze jakieś, czy inne rasta na kamienistej plaży… :-D)
DAY 5
KU PÓŁNOCY!
- Ania wraca do PL 🙁 (no, chyba że zmieniła zdanie :-D) nie, jednak nie zmieniła 🙁 , musiałam sama wypić poranną kawkę
- Przejazd autobusem do Xemxija
- Xemxija Hill Heritage Walk: starożytne ule, jaskinie, krzyże, ślady wozów niewiadomego pochodzenia (stawiam na kosmitów), a nawet bunkier z IIWW fajny spacer to był 🙂
- miałam obejsć cypel Selmun z buta aż do Mellieha Beach (plaże, widoki, rezerwaty, morze) ale to raczej dość wymagająca przeprawa, na dobre buty, kondycję i dużo czasu, więc….
- przejechałam autobusem do Mellieha Bay natłok parasoli i słońca zniechęcił mnie do kąpieli zażyłam tylko frutti di mare i winka z widokiem na statki na niebie i przejechałam do Mellieha city
- kawka z Piotrkiem, który porzucił Gdańsk dla Mellieha
- powrót autobusem do Valetta
- Muzeum Archeologiczne w Valetta: ono jest takie tyci tyci, za to posiada oryginalne te wszystkie zdobione kamienie sprzed 7, 6, 5, tysięcy lat, które na stanowiskach archeologicznych są kopiami i można je tu nawet macnąć łapką, gdy nikt nie widzi 😉
- jakaś przekąska i powrót na pustą smutną kwaterę, bo Ania już sobie pojechała 🙁 za to prysznic koncertowo wylał! musiałam użyć ręcznika żeby powstrzymać wyciek wody na schody ciekawe swoją droga, czy mi to jakoś potrącą z karty, jako rzekoma szkoda. Zobaczymy. Na razie mam cały czas blokadę 200EUR (update: nie potrącili :-)).
DAY 6
VALETTA
- podziemna Valetta https://heritagemalta.mt/explore/underground-valletta/
- zakup ostatnich magnesów i innych wiszących balkonów
- obiad z królikiem, którego pożałowałam jak już zamawiałam, a w ogóle był niezjadliwy
- Monika wraca do PL z 2-h opóźnieniem (jako i Ania miała, więc jest sprawiedliwość w narodzie ;-))
SUPLEMENT ARCHEO
- bo może akurat ktoś nie ma ochoty oglądać widoczków, potraw i innych scenek rodzajowych, a kręcą go – jak mnie – stare kamienie (jakby były jakieś młode ;-)), artefakty i wszelkie inne archeo-podobne klimaty (w uproszczeniu: wszystko do początków Średniowiecza), to zebrałam je w jednym miejscu <3
Źródła informacji i inne praktyczne linki
WSZYSTKIE FOTKI RAZEM


weszło:
wyszło:


















































































































































































































































































































































































































































































