wylatuję – ląduję:
02.04.2024 – 03.04.2024
- WAW 22:50–>TOKYO Narita 18:30
- Parkowo-leśny spacer po parku UENO, pierwsze kwitnące wiśnie i pierwsi Japończycy zachwycający się się tym rzadkim 😉 zjawiskiem (ale jak oni umieją się tym zachwycać! <3)
- urodzinowy „SZAMPAN”, czy coś (wyszło Chardonnay z pobliskiego sklepiku
nie wyszło źle, mimo że mało po japońsku ;-)) - zadzwonił brat Andrzej z urodzinowymi życzeniami – fajnie jest przyjmować życzenia w nocnym Tokyo <3
TOKYO:
04.04.2024
- Dworzec UENO i odebranie plastikowej wersji JR Pass (dla niezorientowanych: JR Pass, czyli najtańsza opcja podróży koleją Japońskiego PKP 😉 z różnymi dodatkowymi bonusami, dostępna w dobrej cenie tylko dla nierezydentów)
- odbiór zamówionych przez internet Keikogi i Hakamy w firmie Iwata.
Po drodze przeurocza uliczka z napisami wszędzie „no smoking” – to m.in. uwielbiam w Japonii: nie czyń drugiemu co tobie nie miłe – np. dmuchanie dymem w nos - Shinjuku: Kabukicho Tower, Kabukicho Crossing Godzilla Head, banery, Dogs Cafe, Shinjuku (dziecinne „szagale” pod torami), wąska malownicza uliczka Omoide Yokoche; świątynia Yoenji i cmentarz, litero-rzeźba „LOVE” Robert Indiana
- ostatnie piętro ratusza – VIEW over Tokio za darmo
2 wieże (do wyboru), z kawiarniami, sklepikami, z przecudnymi widokami na miasto i (przy dozie szczęścia) na Fuji Yama - Yoyogi: park, świątynia Meiji Shrine oraz słynna ściana z beczkami sake, przy której wszyscy sobie robią zdjęcia – ja oczywiście też :-D;
- Harajuku-Shibuya: okolica z przestylizowanymi lolitkami, Takeshita Str., najdłuższa frytka z jednego kartofla; Cat Street; corner store taki nówka sztuka pofałdowany budynek; Shibuya Crossing & Hachiko Dog
- Roppongi–>Azabudai —> Ueno/Hotel:
Pająk/Wiśnie/Tokyo Tower; Dior/Cartier/Exclusiv
TOKYO-OSAKA
05.04.2024
- spacer do Asakusa, japoński fastfood przy świątyni, widok na Sky Tree
- przejazd Shinkansenem do Osaka, a potem Airport Bus do hotelu, jeszcze z 500m spacerem z waliza i juz byłam na miejscu (Airport Bus Limousin 510 Y do Itami, stamtąd zu Fuss do hotelu).
Toyonaka – oczekiwanie na AIKIekipę z PL, która sie bardzo, ale to baaaardzo, opieszała… a potem sie opieszał hotel z meldunkiem „TAK WIELU EU OSÓB naraz” 😉 - miał być trening wieczorny ale nie udało sie czasowo
w zamian wspólna wesoła kolacja w klasycznej jp knajpce, gdzie sami sobie porzyrzązamy żarcei na hmm… jakby grillu w stole
OSAKA
06.04.2024
- zamek Osaka
- pozostałosci starozytnej Osaki – Naninawomiya
- Stare Miasto Dotonbori, Hozenji shrine, ozorki wołowe na patyku
- spotkanie z sensei Shimamoto i trening w Shosenji
kolacja z Tamayuki i innymi Aikidokami z Shosenji
OSAKA-KYOTO
07.04.2024
- Arashiyama: świątynia ze smokiem i inne Tenruji
- Las bambusowy + małpy
- restauracja w centrum Kyoto z własną zupą/rosołem/czy czymś
w sensie: jest gotowany wrzątek w stole, są elementy (mięsno-warzywne) i sobie je wrzucamy wg preferencji i wychodzi jakaś zupa = na ogół bardzo dobra 🙂 - parku piknikowy Maruyama z jakąś taką bardzo starą wiśnią
- Gion – gejszowa dzielnica by night
OSAKA
08.04.2024
- Spalarnia Śmieci Hundertwassera w Maishima/Osaka – odrobina Austrii w Japonii
- Grobowce Mozu Tombs – cudo z listy UNESCO, magiczne miejsce, chociaż słabo ogarnialne z poziomu grunty – najlepiej wyglądają z góry
- Powrot do Toyonaka, Toyonaka Shosenji –> spacerkiem z hotelu – fajne doznanie; lubię te japońskie peryferia
- trening z Shimamoto sensei
OSAKA->TOKIO->SENDAI->Matsushima
09.04.2024
- Dzień w podróży: z Toyonaka do Osaka, z Osaka do Tokio, z Tokio do Sendai, z Sendai do Matsushima
w Matsushima na piechotę do tradycyjnego ryokan - szybki zimny spacer po najbliższej okolicy
- nocna gorąca kąpiel w przy-ryokanowym onsenie
SUUUPCIO! cudna relaksująca noc w tradycyjnym japońskim klimacie; do tego byłam sama samiuteńka!
MATSUSHIMA —> powrót
10.04.2024
- punkt widokowy na cały archipelag Shin Tomiyama;
- Kamien z dziurą Miyajima;
- Światynie: Yotokuin, Zuiganji, Entsuin (przecudnie omszałe, mistyczne miejsce ZEN);
- Kanrantei Tea House i inne
- rejs wokół matsushimowych wysp,
a w oczekiwaniu na rejs ucieczka przed drapieżną mewą, które podleciała znienacka i wyrwała mi z rąk żarcie – już wiem, dlaczego w Japonii nie jada się na ulicy 😉 ; - wyspa Fukuurajima, na którą przechodzi się długim czerwonym mostem <3 i na której, mimo że to wyspa, znajduje się bardzo wysmakowana architektonicznie i tak samo doskonale czysta i wyposażana, jak na lądzie, bardaszka 😉
Matsushima –>Sendai –> Ueno/Tokio –>Narita –> Okęcie
11.04.2024
- powrót do Tokio, na lotnisko Narita (z drobną przygodą po drodze, bo wsiadłam nie w ten pociag co trzeba, ale że Japończycy są MEGA BARDZO POMOCNI ) i niech nikt nigdy nie da sobie wmówić, ze jest inaczej) naprowadzili mnie szybko na odpowiednią drogę
- zaszalałam i za miliardy monet dokupiłam klasę premium.
Klasa premium daje radę = nawet samolot przyleciał 2h przed czasem 😉 - podobno lecieliśmy nad biegunem północnym (ale tego nikt nie widział no, może trochę piloci na radarach), a do domu dotarłam już ok. 4 rano, więc nawet zdążyłam się przespać PRZED porannym spacerem z H.
Lektury, źródła informacji i inne praktyczne linki


JAPONIO:
kiedyś jeszcze do Ciebie znów wrócę…
- Hokkaido czeka
- no i Fuji, która się ciągle przede mną ukrywa
oto przykładowa lista miejsc, z których można ją zobaczyć
W sporej części z nich byłam i NIGDY PRZENIGDY mi się nie pokazała (no może jakiś mglisty kontur, ale generalnie się skutecznie przede mną ukrywa – skubana)
weszło:
wyszło:

