2019 Sycylia

OTO, co chciałam zobaczyć, a z czego większość nawet mi się udało :-):


01.10.2019

WAW–>ZRH–>CTA

  • Zurich jak to Zurich: jest miło, sielsko, i chilloutowo.
    Niestety mój gwóźdź programu, czyli średniowieczny kościół (pierwotnie będący częścią benedyktyńskiego klasztoru) Fraumünster z oryginalnymi witrażami Chagalla był zamknięty na jakiś prywatny event 🙁 ; no cóż, trzeba będzie tu znów wrócić, gdy będzie otwarty
    Za to odbiłam sobie licznymi obrazami Chagalla i paru innych też niezłych 😉 w Kunsthaus, po drodze zaliczając jeszcze Grossmünster
  • bardzo krótki spacerek wieczorny po Catanii (trochę wymuszony poszukiwaniem kwatery, bo jeszcze jakoś nie ogarnęłam numeracji budynków)

02.10.2019

  • wynajęcie w portowym Avisie Brązowego Rumaka (oczywiście marki Fiat) , którym sobie objadę całą wyspę;
  • clou Catanii, czyli wyprawa Rumakiem na Etnę (UNESCO), w sensie do parkingu na dole, a dalej z buta na prawie sam szczyt, czyli tyle ile się dało bez bycia opalonym wulkanicznymi iskrami
  • popołudnie i wieczór: szwendaczka po Catanii; kolacyjka w pobliskiej klimatycznej ale zupełnie pustej restauracyjce (okazuje się, że na Sycylii można dostać wino na wynos w plastikowej butelce 😉 )

03.10.2019

Catania–>Pantalica–>Ferla–> Syrakuzy

  • Pantalica (UNESCO)
    kilka tysięcy pochówków z epoki brązu rozlokowanych na ogromnym obszarze – fantastyczne miejsce!
    mimo, że to cmentarz, (a może właśnie dlatego, jakoś mnie ciągną te cmentarze od lat) – bardzo kontemplacyjnogenne.
  • rzymska droga – bardzo malownicza zupełnie przypadkiem się trafiła, bo jak zwykle pojechałam inaczej niż najprostszą sugerowaną drogą 😀
  • Ferla – taka tam senna mieścinka, przejazdem w porze siesty, bardziej ja byłam atrakcją dla Ferli niż Ferla dla mnie
  • Syrakuzy: Park Archeologiczny (UNESCO) i wyspa Ortigia.
    No, to wymaga odrębnego wpisu, o ile mnie kiedyś wena napadnie

04.10.2019

Brązowym rumakiem objechałam wioski i miasteczka wokół Syrakuz

05.10.2019

Syrakuzy –> Villa Romana –> Agrigento

  • Villa Romana del Casale (UNESCO)
  • przeurocza kwatera w sercu starego Agrigento
  • Scala dei Turchi – „tureckie schody”, czyli biały wapienny klif w formie bardzo szerokich 'schodów’. Ach, jak pięknie zachodzi tu słońce!

06.10.2019

  • Dzień w antycznym Agrigento (UNESCO) (a w nim „leżący Mitoraj” ;-);
  • Wieczór za to w nowocześniejszym, choć wciąż dość starym, Starym Mieście;
    lody w ponoć najlepszej lodziarni Agrigento
    ale bo ja wiem… phi… wciąż nie jestem fanką lodów

07.10.2019

Agrigento–>Gibellina–>Selinunt

  • Gibellina: miasto-pomnik masakrycznego trzęsienia ziemi z 1968r.
  • grecki Selinunt – antyczne greckie miasto z ho!ho!ho! jak dawno temu. Olbrzymi obszar do spacerowania, eksplorowania, kontemplowania….

08.10.2019

Selinunt –>Segesta–>Marsala

  • Segesta – kolejne fantastyczne miejsce z dawnej greckiej przeszłości Sycylii;
  • nocleg pod Marsalą, nad samych morzem, w uroczym hoteliku (który zdaje się potem próbował ze mnie ściągnąć z karty kasę, na szczęście bank zablokował). Na pamiątkę dostałam małą buteleczkę ichniejszego trunku „Marsala”
  • solanki w okolicach Marsala
  • wyspa Mozia (Motja) punicka osada – MY SICILIAN LOVE <3

09.10.2019

Marsala–>Erice–>Cefalu

  • i znów solanki w okolicach Marsali – wielce malownicze zjawisko, zaiste!
  • Erice – starożytne miasto i średniowieczny zamek na wzgórzu
    z widokiem na Trapani i Morze Tyrreńskie
  • Cefalu – uroczo położone miasteczko, którego najgłówniejszą atrakcją jest średniowieczna katedra (UNESCO)

10.10.2019

Cefalu–>Halaesa–>Taormina

  • Halaesa – skryta w górach antyczna osada – CUDO!
  • Taormina
    hotel nad samym morzem – co z tego! skoro między morzem a linią brzegową przebiega linia kolejowa SIC!!! czyli mogłam zapomnieć o przejściu z niego nad morze z wieczornym winkiem
  • spacerek ku Isola Bella, niestety na samą wyspę nie dotarłam, bo woda była wysoka i wzburzona (następnym razem, kiedyś tam…)

11.10.2019

Taormina–>Catania

  • Taormina
    główne atrakcje Taorminy (w tym przede wszystkim słynny grecki teatr z widokiem na Etnę) znajdują się 200 metrów POWYŻEJ linii brzegowej (czyli mojego hotelu :-D),
    więc albo trzeba się wspiąć, albo skorzystać z płatnej windy (polecam jednak wjechać windą, zwiedzić całą starą Taorminę, a dopiero potem zejść, z buta z przecudnymi widokami w pakiecie dla osłody)
  • stara Catania
    a w niej m.in.: grecko/rzymski teatr, rzymski amfiteatr,

12.10.2019

CTA–>FRA–>WAW

  • wylot z Catanii do Frankfurtu n/Menem;
  • Hauptfriedhoff, czyli główny miejski cmentarz Frankfurtu. Odwiedziny u Dziadka, wywiezionego z Powstania Warszawskiego i pochowanego w zbiorowej mogile Polaków zamordowanych w Dachau;
  • powrót do Warszawy do 2 'piesków’ <3
    Gdy wówczas wracałam (te słowa piszę 5,5 roku później) jeszcze nie wiedziałam, że 7 m-cy później zostanie ze mną już tylko jeden. Pańcio odszedł 21.07.2020 [`]

sycylijskie BLOGotki


Sycylio-Focie


weszło:

wyszło:

Powiązane zdjęcia:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.