2025 Pola Naftowe Wzywają

czyli jak to z A. pewnej pięknej nocy wskoczyłyśmy do samolotu w celu posmakowania Azerbejdżanu. Plany były większe, ale czasu mniej coraz (zwłaszcza, gdy zapadła nieśmiała decyzja, aby zabrać ze sobą rolki), więc pierwotne plany zostały mocno zmodyfikowane.
Ale my tu jesdzcae wrócimy, żeby dokończyć plany 😀


Jeśli dziś środa to:
01.10.2025

  • jedziemy wczesnym wieczorkiem na lotnisko i mamy nadzieję, że LOT dowiezie swój schedule, czyli że wylecimy w miarę punktualnie (chociaz wciąż o mega nieprzyzwoitej nocnejporze)
  • update: wylot opóźnił się o godzinkę, za to w trasie trochę nadrobił, ale to i tak przy tym, generalnie nieprzyzwoitym grafiku lotów było mega rozwalające
  • przejazd wypasioną limuzyną (no dobra, dobrym autem ze skórzaną tapicerką śmierdzącaą fajkami ;-)) do wypasionego (ART boutiqowego) hotelu na Starówce;
    hydroksyzynka i bardzo szybkie, krótkie ale efektywne SPAAAAAĆ

Jeśli dziś czwartek to:
02.10.2025

  • pobudka o pierwszej-możliwej godzinie
    udało się podźwignąć o 9:30 lokalnego czasu (czyli 7:30 PL) po mniej więcej 4 godzinach snu
  • śniadanie i pierwsze wrażenia z hotelu:
    a i offszem offszem zacnie jest
    a już kawior do jajeczka bardzo mnie pozytywnie rozczulił 🙂
  • Baku by Day
    Icheri Sheher, czyli Stare XII-wieczne Miasto (UNESCO), a w tym:
    – Wieża Dziewicza
    – stara podziemna łaźnia (Hamman)
    – Podwójna Brama (główny punkt orientacyjny spotkań z biurami podróży , czy innymi przewoźnikami/przewodnikami)
    – kawka po turecku oraz świeżo wyciskany soczek z granatów dopełniły pozytywnych wrażeń
  • wyczajony przy Podwójnej Bramie taksówkarz zawiózł nas (za jedyne 100 Manatków, czyli ok. 200 PLN z groszami) do
    – Płonącego Wzgórza Yanar Dag, czyli płonącego od dawien dawna pewnego tajemniczego wycieku gazu
    – Zaratustriańskiej/zoroastryjskiej świątyni ognia
  • Promenada nadkaspijska by ROLLKI 😀
    od Icheri Sheher do Crescent Hotel = MISSION COMPLETED
    Sama nie wierzę, że dałam radę (w końcu dopiero od 3 m-cy próbuję jeżdzić na rolkach = Dzienks A.)
  • Baku by night, czyli kolacja w pobliżu Dziewiczej Wieży wraz z pierwszym azerskim winem (barbarzyńsko drogie!!! pomimo, że pochodziło z bratniej Turcji)
  • normalna, długa, głęboko przespana noc

Jeśli dziś piątek to:
03.10.2025

  • zmiana planów, czyli po pierwsze primo się wysypiamy!!!
    (zamiast wstawać znów o barbarzyńskiej godzinie i popylać na cały dzień w góry jakieś odległe, tajemne, nieznane…)
    wciąż doceniamy wypasione śniadanko (wciąż jest grany kawior)
  • Baku DAY2
    i tu się zaczyna jazda bez trzymanki!!! Okazuje się (jak sobie tak poczytać to i owo), że to miasto ma baaaaaardzo wiele do zaoferowania, nie tylko Starówkę.
    – próbujemy dotrzeć „na oko” krętymi uliczkami Starego Miasta (Icheri Sheher) do Pałacu Szachów Shirvanu
    Oczywiście jak to na Starówce, wielokrotnie sie gubimy, błądzimy, kręcimy, zawracamy, pod górkę z górki, w boooook 😉
    ale dzięki temu Icheri Scheher nie ma przed nami już praktycznie żadnych tajemnic
    – docieramy i zwiedzamy
    – ruszamy poza mury Icheri Sheher w poszukiwaniu…. skate-parku, a konkretnie „bowl”
    Znajdujemy, lansujemy sie do foci, zagryzajac przy tym upolowane świeże orzechy włoskie
    I TO JEST TO CO MOJA LUBIĆ NAJBARDZIEJ!!!! Orzechy!!!
    A nie jakieś zwiedzanie, czy inne ruiny 😉
    (no dobra: moja lubić na równi świeże orzechy włoskie i stare kamienie)
    – tak gdzieś po drodze i przy okazji podziwiamy kamienice z XiX/XX w. wokół Starego Miasta, z których wiele – notabene – zaprojektowali polscy architekci
    – Centrum im. Hejdara Alijewa – projekt Zahy Hadid
    fajne miejsce, które będzie na pewno jeszcze fajniejsze, gdy skończą projekt otoczenia (dojechałyśmy tu mega zatłoczonym metrem! trzeba sie wciskac „na chama” lub czekać na kolejny… 100… pociag…
  • ach tak sobie zajrzałyśmy do Hammanu w pobliżu naszego hotelu, gdzie nagie niewiasty były masowane, biczowane i odparowywane.
    Gdyby nie rolki, to kto wie, może byśmy się skusiły na łaźniowy relaks (no, ale na to trzeba było zaplanować DŁUŻSZY urlop, niż 3 dni!!!)
  • ROLLKI DAY 2
    tym razem pojechałyśmy poszukać tzw. Białego Bulwaru.
    Jest faktycznie! A jak kiedyś zepną „Biały” ze „Zwykłym”, pomiędzy którymi jest wciaż nieukończony, za to magiczny Crescent Hotel to będzie mega CZAAAAD na kilkanaście km
  • „Światło i Woda” pod Crescentem – fajne widowisko z motywem głownym: erupcja nafty z szybu 😀
  • kolacja w ppbliżu Podwójnej Bramy, na dachu z widokiem na Wszystko Co Najważniejsze
  • łupanie orzechów i popijanie drinczkiem na naszym wypasionym tarasie z widokiem na 3 strony świata, a przede wszystkim na Flame Towers

Jeśli dziś sobota to:
04.10.2025

  • niezmiennie śniadanko z kawiorem i innymi smakołykami
  • check-out w hotelu
  • przejazd do i zwiedzanie Parku Narodowego Qobustan(UNESCO), a w nim: neolityczne petroglify oraz wulkany błotne
    Ponoć jedzie się komunikacją miejską (autobus 195) ok. 1h, a potem na miejscu wynajmuje jakieś jakby taxi, które obwiezie tu i tam, ponoć…. żadnego autobusu po drodze nie widziałyśmy.
    To chyba opcja dla tych, którzy mają bardzo dużo czasu.
    My zdecydowałyśmy się skorzystać z propozycji taksówkarza sprzed 2 dni, który zaproponował bardzo dobrą cenę, a na koniec okazał się cienkim ujkiem wrr!
    Ale nie chce mi się o tym pisać, bo to był jedyny zgrzyt tego wyjazdu (niech mu karma ciężką będzie!) poza tym AZ jest mega cool!
  • popołudnie w Baku
    – Muzeum Dywanów – z zewnątrz, bo kształt jest po prostu czaderski!
    – centrum handlowe, choć chyba bardziej niewyszukanie gastronomiczno rozrywkowe
    – „Mała Wenecja” hi hi hi 😉
    – spacer na górę do Highland Park, Wzgórze i Aleję Męczenników, Pomnik Ludobójstwa tych, którzy w 1990 nie chcieli pozostać pod butem CCCP, a CCCP miało wówczas inną koncepcję (jak to CCCP ma w zwyczaju do dziś) i próbowało brutalnie stłumić wyzwoleńcze fanaberie.
    Na szczęście im się to nie udało i Azerbejdżan jest dziś wciąż niezależnym państwem.
    – Flame Towers (Ogniste Wieże) z bliska – zdecydowanie lesze wrażenie robią z dołu, zwłaszcza podświetone wieczorem
  • kolacja w czaderskim miejscu, na tarasie z widokiem na Morze K., Wieżę Dziewiczą itd…
    i zabijanie czasu w Baku, na lotnisku, w samolocie
  • barbarzyński środek nocy: jedziemy na lotnisko i czekamy (modląc się w przeróżnych rytuałach, żeby nasz lot odbył się o czasie)

    spoiler: wylot odbył się niemal o czasie i lądowanie było niemal o czasie, co oczywiście niczego nie zmienia, bo noc w plecy to noc w plecy

Jeśli dziś niedziela to:
05.10.2025

  • lądowanie w WaWie o jakiejś barbarzyńskiej 6 rano z groszami
  • poranny spacer z Haśkiem
  • odespanie „relaksującego” (kto wymyślił te DURNE GODZINY – ja sie pytam!!!) urlopu 😉

SUPLEMENT ARCHEO

  • bo może akurat ktoś nie ma ochoty oglądać widoczków, potraw i innych scenek rodzajowych, a kręcą go – jak mnie – stare kamienie (jakby były jakieś młode ;-)), artefakty i wszelkie inne archeo-podobne klimaty (w uproszczeniu: wszystko do początków Średniowiecza), to zebrałam je w jednym miejscu <3

Co nam zostało na kiedyś tam, kiedyś tam? Bo ze wrócić tu treba to OCZYWISTA OCZYWISTOŚĆ!!!!

Wypad na Kaukaz: Quba, a z niej wjazd na 2,3K m n.p.m do Khinaliq

Literatura możliwa i niemożliwa oraz azaliż-wżdy około-możliwa

K.Said „Ali&Nino”
o tym że przyjaźń/miłosć różnokulturowa jest możliwa (a przynajmniej w romantycznej literaturze)

Azerbejdzan.
W krainie wiecznego ognia
przewodnik wyd.Bezdroża
aut. M.Olszowy/M.Pacukiewicz

Georgia, Armenia & Azerbaijan – przewodnik wyd. Lonely Planet po krajach przed/za/okolo-KAUKAZIA

Gruzja, Armenia oraz Azerbejdżan. Magiczne Zakaukazie
odpowiednik LP, ale po polsku
wyd.Bezdroża

Życie codzienne w Baku
D.Wiktor-Mach
wyd. Dialog

Boris Akunin „Czarne Miasto”
kryminał, którego akcja dzieje się w XIXw. Baku


Źródła informacji i inne praktyczne linki


AAAAAAA jeśli ktoś byłby spragniony zobaczenia WSZYSTKICH MILIONA zdjęć z naszego symbolicznego wypadziku zusammen do kupy, to bardzo proszę oto tutaj:

weszło:

wyszło:

Powiązane zdjęcia: