Syryjskie Łazienki
Nie, nie będzie to wpis o współczesnej ceramice użytkowej (eufemistycznie białym montażem zwanej), z ornamentalnym szlaczkiem „made in Syria”
Nie będzie to również wpis o powszechnych na Bliskim Wschodzie problemach kanalizacyjnych (choć niewykluczone, że taki niebawem powstanie). Ani nie będzie to wpis o królewskich założeniach parkowych, ale już pałacowych w pewnym sensie jak najbardziej. Gdyż będzie to wpis o 51 latach polskich wykopalisk w Palmyrze - syryjskiej „królowej pustyni”, a w zasadzie o średnio porywającej, zupełnie nie rozreklamowanej, wystawie w warszawskich Łazienkach (coś mnie mocno do nich ostatnio ciągnie
), która na domiar wszystkiego właśnie się skończyła :]
Fascynujący ciąg dalszy / enjoy more of this fascinating story
„Żyd Niemalowany”
Na ogrodzeniu Centrum Kultury „Koneser”, przy Ząbkowskiej 27/31 wiszą sobie dość pokaźnych rozmiarów reprodukcje grafik z kolekcji „Żyd Niemalowany”. Żydowskie scenki rodzajowe z przedwojenną Warszawą w tle, uwiecznione przez Gersona, Gierymskiego, Pillatiego, Perle i innych.
Nie wiem, do kiedy to ma wisieć, bo informacja kto za tym stoi i jak długo stał będzie, została głęboko przede mną ukryta (czyżbym znów brała wszystko do siebie?
) za to czuję, że zaatakowała mnie inspiracja i tworzę w wolnych chwilach nowy wpis na bloga w temacie judaistycznym właśnie. Ale trochę go jeszcze potworzę… ;]
A tymczasem kilka sztuk z ogrodzenia „Konesera”: Fascynujący ciąg dalszy / enjoy more of this fascinating story
Po części pierwszej
I części drugiej
Oto część trzecia pasjonującego serialu o Łazienkach Królewskich: Fascynujący ciąg dalszy / enjoy more of this fascinating story
„Nie mamy tu miasta trwającego…”
Stoi Głowacki Aleksander vel Prus Bolesław i patrzy…
Patrzy znów na XIX-wieczną Warszawę, którą onegdaj opisywał…
Trwa właśnie świetna (jak to zwykle w przypadku Domu Spotkań z Historią bywa) plenerowa wystawa na skwerku przy Karowej. Fascynujący ciąg dalszy / enjoy more of this fascinating story
trzecia godzina gratis ;)
Zapraszam wszystkich chętnych i niechętnych do spacerków po Wawie
Ja muszę ćwiczyć (wiedza, z takim trudem nabyta, dziwnie bardzo ulotna jest), a Wam się przyda trochę nowych-starych wiadomości (wiem, wiem, też na jesieni myślałam, ze o mieście wiem wszystko, no… prawie wszystko. Jak bardzo się wówczas myliłam!)
Mówię serio: chętnie pooprowadzam.
Z tą 3 godziną to oczywiście żart, w ramach zapłaty przyjmę, niczym mnich buddyjski, miskę ryżu lub jakiś inny poczęstunek czy popitek (bo zapłata za robotę być musi, żeby robotę tę szanować)
Okres promocji do wykończenia znajomych lub nabycia stosownego doświadczenia – wtedy będę już strasznie droga i na pewno się szybko wzbogacę i kupie sobie ten taras widokowy z dołączonym mieszkaniem
„Walcz! Piotrek, walcz!”
czyli jak, stosując prostą przemoc w rodzinie, czarny pas zdobyłam ![]()
poniżej ostatnie drastyczne sekundy (tylko dla widzów o mocnych nerwach! żeby nie było, że nie ostrzegałam
), a dla większej dramaturgii sugeruję włączenie głośniczków:
„Walcz, walcz, walcz! Piotrek, walcz!”
A tutaj, dzięki uprzejmości Wodza z Kołobrzegu, fota z pierwszego użycia pasa:

„Witamy w gronie przewodników”
news z ostatniej chwili: sława moja przewodnicka niesie się po świecie, proszę oto dowód:
1,2,3 PO WARSZAWIE CHODZISZ TY!
————————————————————————————————————-
„Witamy w gronie przewodników”
(Chodzi oczywiście o przewodnika miejskiego po Warszawie)
Tę sakramentalną formułkę usłyszałam dziś, nieco po godzinie 10 rano. Fascynujący ciąg dalszy / enjoy more of this fascinating story
ile kosztuje widok?
wiadomo, różne widoki kosztują różnie, a już najróżniej te na przyszłość
ale ile kosztuje ten konkretny widok:
dodam, że można go ciągle kupić i mieć na absolutnie własna własność!
i podziwiać z równie własnej 30m2 otwartej przestrzeni tarasowej
SUPLEMENT:
maile do mnie spływają z pomysłami różnymi, to ja trochę ułatwię: do widoku i tarasu dołączone jest gratis mieszkanko 137m2, a wszystko się dzieje na ostatnim XVII piętrze


