Posted in Iran

finisz górsko-morsko-górsko-miejski

Tehran, Iranno nie ma czasu, nie ma czasu!
lecimy na zakupy prezentów (ale nie liczcie na nie za bardzo, bo dziś piątek i wszystko zamknięte 😀 ) 

Continue Reading...
Posted in Iran

Oooooo Esfahan…

Esfahan, Iran…pełno tu Boga, nie ma dam.
Czyli oczywista refleksja na temat państwa wyznaniowego:
Jeśli mężczyźni nie potrafią utrzymać na wodzy swoich chuci, to czemu się nie zamkną w klasztorach, lub choćby nie wymierzają w ramach samopokuty 40-stu batów przed śniadankiem?

Continue Reading...