
…znaczy… ta.. wycieczka pod czujnym okiem nieopierzonego przewodnika zakończyła się połowicznym sukcesem! Sukces – bo się w końcu zakończyła połowiczny – bo w połowie nastąpił armagedon :( A ja miałam tyyyyyle jeszcze do opowiedzenia… A zdążyłam tyle: Zaczęłam ostrożnie, testując wiedzę zebranych: „rozbicie dzielnicowe” hę, „księstwo mazowieckie” aha, powściągnęłam niepohamowaną chuć, by ze szczegółami opisać [...]
