Tag Archives: Japonia

o samurajach, sushi i przekwitłej wiśni

o samurajach, sushi i przekwitłej wiśni

czyli Japonia 2012 na blogu

Read More »

JAPONIA (Japan) 2012

JAPONIA (Japan) 2012

część życia, tę pomiędzy 22/08 a 11/09/2012, Miś spędził szczęśliwie w Japonii, w której obżerał się sushi, podróżował „pociągami-pociskami”, zwiedzał zamki, świątynie i żywą naturę, obserwował pustkość zen, zachwycał się kulturą osobistą i społeczną Japończyków, podziwiał ich zdolności organizacyjne, a pomiędzy wszystkim powyższym sprawdzał poślizg swojej (a nie- to ja sprawdzałam mojej :-))  nowej hakamy (ślizga się), za to nie widział ani jednej godzilli 🙁

Read More »

Sayonara Nippon!

Sayonara Nippon!

08/09/2012

No i wreszcie wyjaśnienie, skąd te pingwiny.
Otóż pingwiny wzięły się stąd, że z 3 głównych atrakcji Osaki: betonowa replika zamku, wesołe miasteczko Universal Studios lub Oceanarium wybrałam to ostatnie właśnie  (wejście 2000 Y).

Read More »

jak wakacje to tylko w Osace, Osace

jak wakacje to tylko w Osace, Osace

To oczywiście taki  przewrotny żarcik, bo Osaka de facto jako miejsce urlopowe średnio się nadaje. No chyba, że chcemy spędzić wakacje w czymś na kształt Disneylandu, czyli w Universal Studios.
Lub możemy potraktować to miasto jako bazę wypadową do innych atrakcji. Ja tak zrobiłam i nie żałuję, bo mam tu najlepszy pokój hotelowy i zarazem najtańszy z całej mojej japońskiej podróży.

Read More »

pora na NARA

pora na NARA

nie nie nie, jeszcze nie sayoNARA, tylko taka Nara godzinkę jazdy od Osaki.

Dni 03-05 września AD 2012 spędziłam rozmaicie.
Niewątpliwie najprzyjemniejszym był 03/09/2012, gdy pojechałam nad Morze Japońskie ale dla podsycenia ciekawości 😉 zacznę od końca:

Read More »

japońska studzienkaaaaa….

japońska studzienkaaaaa….

nie wiem, czy głęboko wkopana, bo w sumie nie o studzienkę tu chodzi.
Nie wiem nawet, czy ona kanalizacyjna, czy inna jakaś, raczej na pewno nie tylko kanalizacyjna. Ale generalnie w ogóle nie o studzienkach rzecz, lecz o klapach do nich. W sensie pokrywach.

Read More »

samuraj vs. gejsza

samuraj  vs. gejsza

01/09/2012
No i tu mnie kryzys dopadł na całego! Wywiesiwszy uprzednio (na szczęście) kartkę na drzwiach „dupy nie zawracać żadnym sprzątaniem”, przeleżałam w łóżku, na przemian z książką i z filmem do 15, by o 16:00, jak rasowy zombie, ruszyć na podbój city.

Read More »