Histerie Tygrysa
MILIMETROWA STRONA DOMOWA
20111203 Kuba Hawana (60)

Pierwsze szoki termiczne, dżetlagi, rotawirusy i podejrzane wysypki za nami (mam nadzieję ZA nami! W odróżnieniu od „roboty nie -gołoty”, która wciąż przed i przed i przed (i robię i robię i robię, a ona konsekwentnie PRZED)!  Ba! nawet kubańska opalenizna  (dżiiii…dawno nie byłam tak opalona jak teraz, znaczy wówczas, znaczy jeszcze tydzień temu) jakby też już [...]

DSC_9275

23/11/2011 Camaguay   Wreszcie dojechałyśmy do Camaguay. 12 godzin urozmaiconych muzą, której nie powstydził by się Denis Russos, śpiewający repertuar Karela Gotta,i to po hiszpańsku! I to głośno, bardzo głośno! Ponadto zjadłyśmy wreszcie bardzo słodki przysmak typowo barakoański. Tak typowo, że nie można go kupić w całym mieście, tylko gdzieś w górach, u znajomych króliczka, [...]

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

19/11-21/11/2011 Obudziły mnie smażone huevos revueltos (czyli jajecznica). Co mnie nawet szczególnie nie zdziwiło, bo okna naszego pokoju (bez okien) wychodzą dokładnie na kuchnię (dopiero w niej są normalne, czyli bezszybowe framugi, czyli okna na świat zewnętrzny) Nie zdzwiwiło mnie to również dlatego, że na Kubie codzienie na śniadanie są jakieś jajka (jajecznica, omlet, sadzone, [...]

17/11/2011 – 18/11/2011 w Hawanie było gorąco, ale cóż to za gorąco w porównaniu z Santiago de Cuba Mało kto dojeżdża na wschodnie rubieże wyspy. Owszem za jedyne 51 CUCów dojeżdżają tu z Havany dalekobieżne autobusy linii „Viazul” (wspominałam że hiperklimatyzowane, żeby nie rzec hibernujące?) Owszem w Santiago jest port i statki (ale raczej transportowe [...]

  13/11/2011-16/11/2011 JEST CIEPŁo, JEST WILGOTNO, JEST HAWANA!!!! takiej treści sms’a wysłałam do JO z biura, w odpowiedzie dostałam: „jest zimno, jest mgliście, jest wieś” Może mi poziom empatii spadł, ale jakoś mnie to nie wzruszyło – wręcz przeciwnie sprawiło nawet, że gorąca wilgoć stała się znośniejsza w odbiorze. No bo jest tak dość mocno [...]

Kilinski z WARSAW_AUGUST_1947_CHenryNCobb2

Pocztą do mnie przybiegła taka oto prezentacja zdjęć ze zrujnowanej Warszawy, zrobionych  w 1947 r przez Henry’ego N.Cobba, więc czym prędzej się dzielę. Nad wyraz  sielsko te fotografie wyglądają, co na mnie robi dodatkowo piorunujące wrażenie WARSAW_AUGUST_1947_CHenryNCobb

20110909-11 w Łodzi z Tanja (36)a

…nawet bieganie psom szkodzi” - rzekł onegdaj M.(istrz) Koterski Ale albo czasy się zmieniły, albo psom się nogi przystosowały, dość, że obecnie to zupełnie miłe miasto jest ok. ok. Koterski opisywał proces utknięcia w pewnej beznadziejnie bezpesperktywicznej codzienności, ja zrobiłam sobie krótkie  mini-wakacje, więc nie da się porównać. Ale po prostu: Łódź na weekendową szwendaczkę jest [...]

Słynny Kercelak, czyli największy bazar przedwojennej Warszawy, znajdujący się u zbiegu Leszna, Okopowej, Chłodnej i okolic, już dawno szlag trafił.  Tu można poczytać o jego historii w pigułce i poczuć namiastkę tamtego specyficznego klimatu w przekazie Wiecha, Wielanka i innych Po wojnie jego miejsce zastąpiło jedno z największych stołecznych skrzyżowań, dzisiejszej al.Solidarności  z Okopowo-Towarową, a [...]

ten sam kościół Matki Bożej Królowej Polski - widziany od tyłu, 2011

Ścieżka rowerowa w Warszawie jest! Tak, tak, naprawdę, to wcale nie żart! Jest! Poszarpana, pourywana, poszatkowana, znienacka się kończąca , lub też zgrabnie przechodząca w asfalt ulicy pod prąd, generalnie atrakcji co niemiara! Ale jest! Szczęście nasze najzdrowsze! Kiedyś jakoś jej nie zauważałam, bo kiedyś traktowałam rower  bardziej jako sprzęt rekreacyjny, niż jako środek transportu, czyli było [...]

Bad Blood pizza delivery

Jakoś tak nigdy nie po drodze mi było żeby coś zbierać Znaczki się mnie przez chwilę w dzieciństwie trzymały, ale to chyba raczej dlatego, że Tata chciał pacholę zainteresować, niż że pacholę się faktycznie interesowało, Zresztą, jakie to były kolekcje! Wspólczesne „Motyle i Owady Polski” czy coś w tym guście. Martwe motyle też mnie zresztą [...]

DSH Budujemy Nowy Dom 20110807 (1)2 ramka

Kolejna wystawa w Domu Spotkań z Historią – dla Warszawiaków absolutny mus! - robi piorunujące wrażenie!!! Na mnie. Ale może nie tylko na mnie… Kurde! Od swojego boli bardziej niż od obcego! (a od słowa bardziej niż od miecza :>) Jeszcze bardziej! Świetne zdjęcia, z których wiele zostało upublicznionych po raz pierwszy, niby nie dają ostatecznej [...]

Warszawa-Stare Miasto 20110807 (53)hdr

…znaczy… ta.. wycieczka pod czujnym okiem nieopierzonego przewodnika zakończyła się połowicznym sukcesem! Sukces – bo się w końcu zakończyła połowiczny – bo w połowie nastąpił armagedon  :( A ja miałam tyyyyyle jeszcze do opowiedzenia… A zdążyłam tyle: Zaczęłam ostrożnie, testując wiedzę zebranych: „rozbicie dzielnicowe” hę, „księstwo mazowieckie” aha, powściągnęłam niepohamowaną chuć, by ze szczegółami opisać [...]

Lazienki X.Poniatowski w ramce

Był sobie książę… Książę Józef Poniatowski (z TYCH Poniatowskich), ulubieniec króla Stanisława Augusta… Był sobie pomnik… Pomnik walecznego i mężnego wielce księcia, nie raz i nie 2, nie 3… stającego w obronie ojczyzny (swojej, czy cudzej czyjejś – takie to czasy były)… Było sobie miejsce… Miejsce, gdzie pomnik miał stać/stał/zginął/postał króciutko/i znów powstał (niczym Poniatowski [...]

grobowiec rodziny Wedlów na cm.ewangelickim w Warszawie

Gdyby Emil Wedel wiedział, jak po II wojnie światowej przechrzczą jego znacjonalizowane Czekoladowe Królestwo, to by się w swoim wypasionym grobie przekręcił! Inna rzecz, że jego fabryka wyrobów czekoladowych (a w kryzysowych latach 80-tych, wytworów zbliżonych do czekoladopodobnych) znalazła się w godnym gronie obiektów noszących to samo miano lub przynajmniej otwartych w znamiennym dniu 22 [...]

20111227  Błonie2 (6)

Był już tu wpis o tym, jak to zachwycamy się światem szerokim, zupełnie przy tym nie znając naszych lokalnych zabytków archeologicznych. Powiem szczerze: no w sumie się tak bardzo nie dziwię… Jakoś tak z okresu studiów, w temacie archeologii Polski, utkwiła mi najbardziej jedna nazwa miejscowości. Nie dlatego, że to jakoś strasznie spektakularne miejsce, jak [...]

Warszawa park Tr. 20110611

Przejeżdżając dziś rowerkiem po tzw. mieście, dokonałam następujących odkryć A to, że: – jest zupełnie fajna oddziczona, choć wciąż lekko zdziczała, ścieżka rowerowa na praskim brzegu (i że gdyby zamiast ‘chować wisłostradę pod jezdnią, celem przybliżenia Wisły miastu’, lub też miasta do rzeki – jeden grzyb! – za OLBRZYMIĄ kasę, wystarczyłoby, za naprawdę dużo mniejsze [...]

20110227 Ateny Pireus (14)hdr

parę luźnych spostrzeżeń i refleksji n.t. Aten i okolic czas akcji: 24.02-01-03/2011 miejsce Akcji: Ateny, z jednodniowym wypadem do Delf osoby: mła i sprawdzona w podróżach od kilku lat siostra JOJ-JEZZ powód: Jakoś tak wyszło, że dotychczas nie byłam w Atenach, więc pomysł na krótki urlop przyszedł łatwo i spontanicznie ATENY – z czym kojarzą [...]

między jedną robotą, drugą robotą, twardą rzeczywistością, szorstką przyjaźnią i paroma innymi prozami i mękami życiowymi udało się wygospodarować kilka – dokładnie sześć – dni na mały wypad do wód. „Wodami” w tym wypadku były Ateny wraz z ich odwiecznym portem – Pireusem oraz, zupełnie niespodziewanie, cudowne, magiczne, Delfy Oto kilka fotek reszta kiedyś tam [...]

Spacer Stacjonarny po de Gaulle'u 20110221 (9)

W związku z faktem, iż 21 lutego jest/był – jak się okazuje – Międzynarodowym Dniem Przewodnictwa Turystycznego (też nie przypuszczałam, że komuś taki dzień może być do czegoś potrzebny) postanowiłam się zmobilizować i upolować wreszcie jakąś ofiarę, którą mogłabym zagadać na śmierć pozorując pokazywania miasta! Wybór był prosty i padł na siostrę JOJ. Alternatywą mogła [...]

Warszawa-Teatralny-DDTW

Od jakiegoś czasu polowałam na albumik, wydany przez wydawnictwo Veda, p.t. „Było takie miasto…Warszawa na starych pocztówkach”. I wreszcie, kiedy już o nim dawno zapomniałam, latając z rozwianym (coraz szybciej już odrastającym) włosem po mieście, w szale zakupów przedświątecznych, zupełnym i niezamierzonym przypadkiem (naprawdę niezamierzonym – w odróżnieniu od wielu innych rzeczy, które przy okazji [...]

Syria 2010 part 6 (30)

18/11/2011 W dalekobieżnym autobusie wyruszyłyśmy ze stacji Pullman (jak to zwykle w Syrii, w każdym mieście  znajdzie się jakaś stacja Pullman) do domu. Znaczy jeszcze niezupełnie do domu, na razie naszą stacją pośrednią na najbliższe 3 dni będzie Damaszek. I znów przyjedziemy w weekend i znów będzie spokój i znów nie zobaczymy prawdziwego życia miasta, [...]

Syria 2010 part 5-3KrakDeCh (5)

Opuszczamy Aleppo i jedziemy do wód – nasz cel: syryjski kurort Lattakia. Ale po drodze mamy jeszcze co nieco do zwiedzenia: 15/11/2010 – 17/11/2010 Hama W ekspresowym tempie narzuconym przez naszego zADHDowiałego kierowcę (tak, tak, wciąż ten sam profesjonalista Mohammed Ali), w ciągu 10minut “zaliczyłysmy” tzw. Norie, czyli wielkie drewniane wodne koła, które w przeszłości [...]

Syria 2010 4 Aleppo i okolice 5 Serjilla (1)

10/11/2010 – 14/11/2010 Dojechałyśmy do Aleppo. Pierwotny plan zakładał pokręcenie się po okolicy ze 3 dni i przejazd dalej nad morze. Ale jak wiadomo, plany są po to, żeby je modyfikować, więc w końcu spędziłyśmy w Aleppo 5 nocy. Nie, żeby Aleppo było jakoś cudownie zachwycające (wręcz przeciwnie raczej – duże ruchliwe i zasmożone smogiem [...]

Syria 2010 part3 Eufrat (6)

08/11-10/11/2010 Niektórzy (zwłaszcza w Syrii) twierdzą, że Syria jest kolebką cywilizacji, inni widzą tę kolebkę w Chinach, czy Egipcie, a jeszcze inni w Mezopotamii. Osobiście lubię tę ostatnią wersję, dlatego z coraz większą ekscytacją zbliżałam się do jednej z dwóch mezopotamskich rzek – Eufratu… Praktycznie jedyną akceptowalną opcją noclegową w rejonie jest niezbyt urodziwe miasteczko [...]

Syria 2010 part2 Palmyra (17)

… kolumn w ostatnim odcinku: 06/11/2010 Kierunek – PALMYRA! Pustynia Pustynia Jeszcze pustynia Jedziemy już 2 godziny przez pustynię Owszem jest równa, przyjemna asfaltowa droga, ale wokół pustynia Po 3 godzinach z hakiem pustyni dojeżdżamy do Tadmor (Tadmor jest tym dla Palmyry, czym Wadi Musa dla Petry, Aquas Calliente dla…) No i się nie dziwię, [...]

Jordania 2010 part1 (31)

JORDANIA 01-05/11/2010 Madaba – Wadi Musa – Wadi Rum – Petra – Amman Jeśli miałabym określić Jordanię jednym słowem, to powiedziałabym: DROŻYZNA (zeżarła nam prawie pół budżetu); jeśli miałabym określić Jordanię dwoma słowami powiedziałabym: DROŻYZNA i CWANIACTWO (trzeba uważać na każdym kroku, jak się okazuje ceny dla turystów są kilka razy większe, a dla obywateli Izraela [...]

Chwilę słodkiego nieróbstwa w Petrze, czyli zabijanie czasu przed „wyprawą” na pustynie Wadi Rum,  spędzam nareszcie na uzupełnieniu dzienniczka podróży. A było to tak: 29/10/2010 Damaszek wita! Po zapłaceniu obowiązkowego frycowego w postaci wzięcia jedynie słusznej taksowki lotniskowej za 2000 Syryjskich Funtów (czyli ok.40 USD) z „korporacji” o jakże swojsko brzmiącej nazwie „Julia Dumna”, wkroczyłyśmy [...]

Syria 2010 part1 Bosra (4)

w zwiazku z brakiem sensu w glowie (czego dowodem chocby tytul niniejszego wpisu)na razie tylko same zdjecia, reszta bedzie jak sensu przybedzie

P1050479

Popełniłam onegdaj tekst o niepozornym, mało znanym, niezauważalnym niemal dla wielu, budynku przy Krakowskim Przedmieściu 62. Ale to, że gmach dawnego Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności nie rzuca się w oczy to nic w porównaniu z jeszcze mniejszym rzutem w oko rzeźby, która przed nim stoi. Bo stoi taka. W krzakach wprawdzie, wstydliwie jakby, bo to święta [...]

Syria wiza fr

Nie, nie będzie to wpis o współczesnej ceramice użytkowej (eufemistycznie białym montażem zwanej), z ornamentalnym szlaczkiem „made in Syria” Nie będzie to również wpis o powszechnych na Bliskim Wschodzie problemach kanalizacyjnych  (choć niewykluczone, że taki niebawem powstanie). Ani nie będzie to wpis o królewskich założeniach parkowych, ale już pałacowych w pewnym sensie jak najbardziej. Gdyż [...]

Warszawa  judaica - Praga 20100815 (6)b

Na ogrodzeniu Centrum Kultury „Koneser”, przy Ząbkowskiej 27/31 wiszą sobie dość pokaźnych rozmiarów reprodukcje grafik z kolekcji „Żyd Niemalowany”.  Żydowskie scenki rodzajowe z przedwojenną Warszawą w tle, uwiecznione przez Gersona, Gierymskiego, Pillatiego, Perle i innych. Nie wiem, do kiedy to ma wisieć, bo informacja kto za tym stoi i jak długo stał będzie, została głęboko [...]

Warszawa - trakt - ujazdowskie- Lazienki 20100818 (12)

Po części pierwszej I części drugiej Oto część trzecia pasjonującego serialu o Łazienkach Królewskich:

Warszawa - trakt 20100801 Nie mamy tu miasta trwajacego (1)b

Stoi Głowacki Aleksander vel Prus Bolesław i patrzy… Patrzy znów na XIX-wieczną Warszawę, którą onegdaj opisywał… Trwa właśnie świetna (jak to zwykle w przypadku Domu Spotkań z Historią bywa) plenerowa wystawa na skwerku przy Karowej.

P1050162kdrbw

news z ostatniej chwili: sława moja przewodnicka niesie się po świecie, proszę oto dowód: 1,2,3 PO WARSZAWIE CHODZISZ TY! ————————————————————————————————————- „Witamy w gronie przewodników” (Chodzi oczywiście o przewodnika miejskiego po Warszawie) Tę sakramentalną formułkę usłyszałam dziś, nieco po godzinie 10 rano.

Warszawa Wola Gieldowa 20100522 (3)

wiadomo, różne widoki kosztują różnie, a już najróżniej te na przyszłość ale ile kosztuje ten konkretny widok: dodam, że można go ciągle kupić i mieć na absolutnie własna własność! i podziwiać z równie własnej 30m2 otwartej przestrzeni tarasowej SUPLEMENT: maile do mnie spływają z pomysłami różnymi, to ja trochę ułatwię: do widoku i tarasu dołączone [...]

Warszawa - trakt - ujazdowskie- Lazienki 20100314 (60)

po części pierwszej, nadszedł nareszcie czas na część II Przeprowadziłam wśród znajomych szybką ankietę, żeby się dowiedzieć, jaka jest powszechna wiedza w społeczeństwie n.t. Łazienek, a potem ją niniejszym doprecyzować, uzupełnić, uszlachetnić. Na moje podchwytliwe pytanie „Co Ty wiesz o Łazienkach Królewskich” zareagowało w taki czy inny sposób (od szczerego zaangażowania, poprzez: a na co [...]

20100501 Wawa-Tykocin grodzisko

No właśnie! tak sobie podróżując czasem po krajach nieościennych,  zachwycam się głównie bardzo, ale to bardzo, starymi zabytkami (mój zachwyt jest wprost proporcjonalnie współmierny do ich wieku), a przecież pod nosem, za miedzą niemal, też mamy różne archeologiczne wspaniałości!!! Ostatni jakże krótki długi weekend majowy udało się nam (w osobie mła i PRS)  spędzić w [...]

PTTk zaswiadczenie

no to już muszę powiedzieć „Be”, ale najpierw zacznę od „A”:

Varsovia 1589

a pomiędzy nimi ulica Mostowa Czy ktoś (poza mną oczywiście) wie (bo ja wiem oczywiście) gdzie w Warszawie jest ulica Mostowa? Jako, że pytanie jest banalne, to ja, żeby nadać trochę dramaturgii temu wpisowi, postawię złożone pytanie pomocnicze: czy ktoś może wymienić nazwy wszystkich ulic w lewobrzeżnej Warszawie, z których wiedzie wjazd na most, a [...]

Categories: Etiopia | 4 Comments
4 Axum-Yeha-Axum 20090918-20 (21)

to na razie pierwsza przymiarka – ściema taka, bo ja w proszku ciągle z tymi zdjęciami (a im bliżej egzaminy o wawie, tym bardziej w proszku ja jestem) ale tymczasem połączyłam w jedność wszystkie foty, które wysyłałam na bloga bezpośrednio z Czarnego Lądu, oto one:

Adam_Kazanowski

Przesiąknięta przeświadczeniem z dzieciństwa, że każdy, a więc „I Ty możesz zostać Indianinem” pomyślałam pewnego letniego dzionka AD 2009, że i ja mogę zostać przewodnikiem. Przewodnikiem po Warszawie. Jako, że lubię to miasto i sentymentem darzę, a w wiedzy mej o nim niedostatki liczne dostrzegam, hożo się na kurs szacownej instytucji turystycznej zapisałam i od [...]

Categories: Etiopia | Add a Comment

POGODA, czyli kiedy jechac? Wyglada na to, ze 2-ga polowa wrzesnia jest bardzo dobrym pomysłem. Nie jest jeszcze morderczo goraco. Na polnocy pora deszczowa wlasnie się skończyła (względnie konczy), czyli jest pieknie kwitnąco zielono Na poludniu jeszcze się nie zaczela (ale czai się tuz za rogiem, czyli październik na poludniu może już być nie dosc, [...]

Categories: Etiopia | Add a Comment
9-20090930-mursi-jinka-8

27 wrzesnia – 02 pazdziernika 2009 27/09/2009 Arba Minch 505 km od Addis. Zasiegu nie ma. Tzn. jest, ale znow nie mogę wysyłać smsow. Przed chwila nie było pradu, ale już jest. Woda jest goraca i do tego leje prawdziwym strumieniem!!! Zal spod prysznica wychodzic. Jednym slowem siedzimy w Arba Minch – ostatnim bastionie powiedzmy [...]

Categories: Etiopia | Add a Comment
6-Harar (46)

23 wrzesnia Addis caly czas zachodizmy w glowe, co dzis robiłyśmy… Przelecialysmy sobie kolo poludnia z Lalibeli Zamieszkałyśmy na jedna, o jakze krotka znowu, noc w tym samym hotelu, co poprzednio No i zaliczylysmy nasz pierwszy raz w Internecie w Etiopii 24-26 wrzesnia 2009 Harar

Categories: Etiopia | Add a Comment
fauna&flora Etiopii (46)

CZYLI OGOLNE UWAGI NA TEMAT ETIOPII w kolejności dowolnej, jaka mi akurat przyszla do glowy wpis ten bedzie sie zmienial,modyfikowala,mutowal, w zaleznosci od mojej weny i mozliwosci technologicznych Ludzie To naprawde jest cos niesamowitego!!! Tyle pozytywnej energii naraz rzadko można gdziekolwiek znaleźć! Mimo ewidentnej biedy, Etiopczycy sa pelni radości zycia, checi poznania, otwarci na drugiego [...]

5 Lalibela 20090921-22 (18)

18/09/2009-20/09/2009 Axum – Yeha – Axum Do Axum tez przyleciałyśmy, bo jako się rzeklo powyżej, dobra droga na Gonderze się konczy i dojazd do Axum zajal by nam minimum caly dzien, jeśli nie dłużej, bo nawet nie ma bezpośredniego polaczenia Gonder – Axum. Za to podobnie jak w Gonderze 2 dni to za dlugo, tak [...]

Categories: Etiopia | 2 Comments
2 Bahar Dar 20090914-15 (44)

12-18 wrzesnia 2009 Tak! To byl zdecydowanie strzal w 10-tke!!! Zastanawiamy sie tylko, ktory wypad, w naszym zupelnie nieoficjalnym, subiektywnym rankingu byl najlepszy: Etiopia, czy Mongolia? Etiopia sie jeszcze nie skonczyla, wiec nie ma decyzji. Ale fakt bezprzeczny: wszystkim nam podoba sie bardzo!!! Zarowno jako kraj-krajobraz (wcale nieglupie te pramalpoludy (czyt. Lucy z siostrami) byly, [...]

Categories: Etiopia | 13 Comments

a właściwie na razie zalążek trasy, ot, coby sobie uświadomić, gdzie co jest, a co zdołamy zobaczyć to już insza inszość Etiopia na większej mapie

somewhere-over-the-rainbow_004

tak było wczoraj o zachodzie słońca

Stało się! Jest! W końcu!Tu: FOTKI Z TAJLANDII Po miesiącach delyberowania, wybrzydzania, kopiowania, nazywania, kadrowania, przekręcania,

20081204 Wietnam Hanoi (98)

04-05/12/2008 HANOI Od razu na marginesie ogolna rada dla wszsytkich, ktorzy ewentualnie chcieliby sie wybrac w ten rejon swiata i korzystali ze zbiorczych przewodnikow (czy to Lonely Planet czy Footprint): nie idzcie do hoteli/hosteli, ktore tam wymieniaja. Wszystko to jakas wtopa! Wszedzie tak tu mialysmy! Trzeba po prostu wysiasc w jakiejs wzglednie centralnej okolicy np. [...]

… czyli Dzien Dobry po laotansku

statystyka