„Nie mamy tu miasta trwającego…”

„Nie mamy tu miasta trwającego…”

Stoi Głowacki Aleksander vel Prus Bolesław i patrzy…

Patrzy znów na XIX-wieczną Warszawę, którą onegdaj opisywał…

fragment pomnika Bolesława Prusa Anny Kamieńskiej-Łapińskiej z 1977r. fot.Monika Buczak

Trwa właśnie świetna (jak to zwykle w przypadku Domu Spotkań z Historią bywa) plenerowa wystawa na skwerku przy Karowej.

Zdjęcia miejsc, których już nie ma, a konkretnie pałaców, stojących niegdyś wzdłuż traktu królewskiego, które jeśli nawet odbudowano po zniszczeniach wojennych, to pałacami już nie są, a i lokatorzy już nie ci sami…

Wśród wielu obiektów, przykuł moją uwagę szczególnie jeden: ten należący niegdyś do rodu Branickich przy ul.Frascati.

Tak, tak, to ten właśnie na którego…. powiedzmy dziedzińcu, zdarza nam się konsumować lancze, gdy nam

tzw.Biały Pałacyk Branickich, dziś Muzeum Ziemi PAN, Warszawa ul.Na Skarpie fot.Monika Buczak

się rybka grillowana zamarzy, a czasu pod dostatkiem akurat będzie.

Przy Frascati Braniccy w zasadzie mieli dwa pałace: tzw. Biały Pałacyk, zwany inaczej „Córkarnią”, gdyż w nim mieszkały córy Branickie

oryginalna pozostałość po tzw.Czerwonym Pałacu Branickich, Warszawa, ul.Na skarpie fot.Monika Buczak

a w latach 30-tych XX wieku, gdy został wynajęty ambasadzie Chin,

córy i synowie Orientu.

Budynek ten został po wojnie odbudowany na siedzibę Muzeum Ziemi PAN, której służy do dziś. O, to ten u góry  po prawej:

Oraz pałac właściwy , zbudowany w latach 70-tych XIX wieku w/g projektu Leandro Marconiego, zwany Czerwonym, od koloru materiału, z którego został zbudowany.

Co się po nim zachowało, widać na zdjęciu z lewej, i cóż z tego, że czerwone…

Ale w czasach swojej świetności (zdjęcia pochodzą z w/w wystawy DSH) wyglądał tak:


Smutno czegoś….

Share this!

Subscribe to our RSS feed. Tweet this! StumbleUpon Reddit Digg This! Bookmark on Delicious Share on Facebook

Leave a reply

*

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*