Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: Access denied for user 'milimetr'@'localhost' (using password: NO) in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: A link to the server could not be established in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_fetch_array() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 25

Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: Access denied for user 'milimetr'@'localhost' (using password: NO) in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: A link to the server could not be established in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_fetch_array() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 25

Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: Access denied for user 'milimetr'@'localhost' (using password: NO) in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: A link to the server could not be established in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_fetch_array() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 25

Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: Access denied for user 'milimetr'@'localhost' (using password: NO) in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: A link to the server could not be established in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_fetch_array() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 25
Kambodża 2008 i inne – przygotowania, tym razem na serio! – Histerie Tygrysa

Kambodża 2008 i inne – przygotowania, tym razem na serio!

no bo sobie Sleevek raczy żartować a tu poważne sprawy się dzieją!

Bilet już jest (zegar bije z prawej pod „serczem”) i jest już pierwsza, jeszcze ciepła, spod serca wyjęta, wiza – do Kambodży!

W końcu to Kambodża i jej Angkor Wat jest głownym celem wyprawy, resztę zobaczymy jak nam wyjdzie.

Plany podróży się jeszcze krsytalizują ale w ogólnym zarysie wyprawa ma wyglądać następująco: lecimy do Bangkoku, buszujemy tam ze 2-3 dni (bez głupich tajskich skojarzeń!), potem szybki przeskok do Siem Reap, czyli Angkor Wat właśnie i paru innych okolicznych światyń, stamtąd spływ do Phnom Penh, następnie przejazd do Sajgonu i wojaż wzdłuż wybrzeża do Hanoi z kilkudniowym wyskokiem po drodze do Laosu.

Najzabawniejszą informacją na chwilę obecną wydaje mi się czas przelotu Hanoi-Paryż : 16godzin! Bez przerwy! I bez komentarza!

Share this!

Subscribe to our RSS feed. Tweet this! StumbleUpon Reddit Digg This! Bookmark on Delicious Share on Facebook
  1. JEZZ
    22/09/2008 at 16:19

    Nie ściskaj jej tak mocno – wygląda na trochę nadtopioną 😉

  2. 22/09/2008 at 16:23

    no bo jak sama wiesz, tam wilgoć przeokrutna
    hehe, tak jakby u nas susza panowała, zwlaszcza dziś!

    ps. a jakie Ci słodkie serduszko wyszło (znów Sleev powie, że mam fobię)

  3. JEZZ
    22/09/2008 at 16:26

    Musimy się przezwyczajać do klimatu… choć tam się do listopada powinno osuszyć …trochę

  4. 22/09/2008 at 18:19

    Hunga odwiedźcie ;]

  5. Kusak
    23/09/2008 at 09:12

    Ojojojojojojojojoj !!!!!! Jak ja Ci zazdroszczę baaaardzo tej podróży. Widziałam Angkor i własnie z tych to względów chciałabym jeszcze raz. I jeszcze, i jeszcze……..!!!!!

  6. 23/09/2008 at 09:20

    a że Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem, to się jeszcze napatrzysz, hihihi, poczekaj tylko aż przywiozę te tysiące, ba! miliony… ba! miliardy… zdjęć! hihihi…
    Właśnie pojawiła się jakaś karta 32GB… ]:-> … hihihi …
    —-

    to Sleeva: nie wiem, czy będziemy mieć czas na kurtuazyjną wizytę u Hunga, suto zakrapianą zupą z dziwoląga, bo to zależy od tego, kiedy zjedziemy do Hanoi.
    Ale nie omieszkam go ostrzec przed potencjalnym zagrożeniem 😉

  7. 23/09/2008 at 12:12

    Nie przepłacaj za 32ki bo to nowość – podejrzewam, że w tej samej cenie zdobędziesz 3x 16

    A wiesz, że trzy szesnastki to zupełnie nie to samo co jedna trzydziestka dwójka :]

  8. petros
    23/09/2008 at 16:44

    po twoich doswiadczeniach z psuciem kart, moze lepiej zakupic taki bank pamieci….. zreszta mozzesz kupic i to i to… a co nie stać Cię?
    Ja Ci nie zazdroszczę. TYlko zawiszczę!!!! Szczerze Cię nienawidzę.
    A wiza Sliczna pi,,,,eknie przyozdabia passport.

  9. 23/09/2008 at 16:47

    pominę milczeniem te maluczkie złośliwości, Ty, Ty… Ty.. Ty rózowy pomidorze, TY!

    a zobaczysz jak mi pięknie paszport napuchnie, jak dojdą kolejne wizy!!!
    w zasadzie jest to jedna z zasad wytrawnego globtrottera: jeździć tylko tam, gdzie wklejają ładne wizy 😉

  10. petros
    24/09/2008 at 13:31

    wytrawnego…. może i tak…. Ale Ty jesteś półsłodka….
    Póki co to nogi ci napuchną:)))

  11. 25/09/2008 at 10:56

    żadne pół! żadne pół!

    a puchnę póki co nie tylko w nogach, niestety :]
    ale liczę bardzo na to, że proces puchnięcia się zatrzyma, ba! może nawet zacznie cofać, w zetknięciu z kuchnią „mekongową”
    te robale, te małpie móżdżki, ten sosik z małych zgniłych rybek…

  12. 25/09/2008 at 14:00

    te mrówki pieczone….

  13. 26/09/2008 at 13:59

    Sluchaj, a moze sie trzeba jeszcze na jakies swinstwa zaszczepic przed wyjazdem….

  14. 28/09/2008 at 21:48

    w zasadzie chyba mamy komplet. generalnie wszystkie ‚odbrudowe’, czyli żółtaczki, tyfus, tężec itp. + dodatkowo żółta febra z poprzedniego wyjazdu.
    Reszta… hmm… się okaże….
    Tak szczerze, to najbardziej boję się malarii, masz może jakiś sprawdzony sposób?

  15. 28/09/2008 at 23:07

    Na malarię to jest sposobów dwa – chlać dżin z tonikiem
    albo odgryzać łebki komarzycom :]

    Aaa i pamiętać baby – umawiać się tylko z tymi co kaszlą

  16. JEZZ
    29/09/2008 at 09:35

    To komary kaszlą? …

  17. 29/09/2008 at 10:02

    hehe to taki „tajski” dowcip: jak kaszlą to znaczy, że innych chorób, poza gruźlicą, nie roznoszą 😉
    a ja się zastanawiam co robić z odgryzionymi łebkami…
    wypluwać, czy popijać dżinem z tonikiem?

  18. 30/09/2008 at 10:01

    A moze po propstu tabletki na malarie?
    Jest takie cos co przeciwdziala infekcji…

Leave a reply

*

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.