Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: A link to the server could not be established in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_fetch_array() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 25

Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: A link to the server could not be established in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_fetch_array() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 25

Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: A link to the server could not be established in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_fetch_array() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 25

Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: Access denied for user 'root'@'localhost' (using password: NO) in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_list_tables() [function.mysql-list-tables]: A link to the server could not be established in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 24

Warning: mysql_fetch_array() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /home/milimetr/domains/milimetr.net/public_html/wp-content/themes/duotive-three/includes/duotive-admin/duotive-slider.php on line 25
I Ty możesz zostać przewodnikiem!!! – Histerie Tygrysa

I Ty możesz zostać przewodnikiem!!!

I Ty możesz zostać przewodnikiem!!!

Przesiąknięta przeświadczeniem z dzieciństwa, że każdy, a więc „I Ty możesz zostać Indianinem” pomyślałam pewnego letniego dzionka AD 2009, że i ja mogę zostać przewodnikiem. Przewodnikiem po Warszawie.
Jako, że lubię to miasto i sentymentem darzę, a w wiedzy mej o nim niedostatki liczne dostrzegam, hożo się na kurs szacownej instytucji turystycznej zapisałam i od października regularnie 2x w tygodniu na wykłady biegam, a w każdy weekend na brukach miejskich zelówki zdzieram. Przy okazji masę zdjęć robiąc (których i tak nie mam czasu obrobić, więc wychodzi jak zwykle ;)).
Kurs jest super! Wiedzy do przerobienia/obrobienia/urobienia-we-łbie masa cała, a do tego w najbliższą niedzielę nadejść ma ta „wiekopomna chwiła”, kiedy to jakimś fragmentem zdobytej wiedzy powinnam się z grupą krytycznych gapiów (na razie tylko koleżeństwo z kursu) podzielić. ups! no właśnie ups!
Ten malusi wycinek miasta, który mam zaprezentować, to adres: Krakowskie Przedmieście 62.

Warszawa, Krakowskie Przedmiescie 62, Caritas - ResSacraMiser fot.Monika Buczak

Dziś to siedziba Caritas, dawniej Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności, jeszcze wcześniej klasztor Karmelitanek Bosych, a w XVII wieku wypasiony Pałac Kazanowskich.
Stad ten post mój. Jako próba zebrania do kupki wiedzy własnej, a może i przybliżenia komuś miejsca, które mijamy często bezwiednie, opatrzeni od dziecka z okolicą, pędząc do jakiejś knajpy na Starówce, czy w inne Bardzo Ważne Miejsce, zapominając czy też ba… w ogóle nie myśląc nawet o tym jak tu drzewiej bywało…
A bywało! A działo się! Oto skrót:
Przed 1572r. na posesji u zbiegu Krakowskiego(dawniej Czerskiego) Przedmieścia z ulicą Bednarską (zwaną naonczas Rzeźniczą) znajdował się dwór kanonika Sadłocha. Gdy ten popadł w długi, przeszła ona w posiadanie m.in. niejakiego Andrzeja Boboli, podkomorzego koronnego. Jednak w XVIIw. stała się własnością królewską, na której król Zygmunt III Waza pobudował pierwszą w Warszawie mennicę. Lecz później, zmieniwszy plany, synkowi swemu – Władysławowi IV – pałac, projektu Constante Tencalli, ok. 1628r. budować zaczął. Władzio dar od tatusia przyjął, ale widać nie dość docenił, bądź też kumpla swojego Adama Kazanowskiego (późniejszego marszałka nadwornego koronnego) cenił bardziej, gdyż jemu to tę budowlę, w stanie nieukończonym, w 1632r. sprezentował.
Kazanowski dokończył dzieła z przepychem i przytupem – wg niektórych był to jeden z najwspanialszych, jeśli nie najwspanialszy przykład barokowej architektury pałacowej w Warszawie.

pałac Kazanowskich widok od strony Wisly, Jacobus Laurus?

Od strony ulicy dostępu do pałacu (zamku) broniła fosa z mostem zwodzonym, parterowy budynek bramny oraz kwadratowy dziedziniec, za którym dopiero, na stoku skarpy wiślanej, stała 4-kondygnacyjna okazała budowla. Ozdobne attyki, fontanny (w tym także ta srebrna w sali balowej, z której lało się biesiadne wino sic!), ogrody, groty, alejki,  prywatny arsenał i koszary, a także oranżeria i… zwierzyniec, w którym Adam K.trzymał egzotyczne zwierzęta m.in. małpy.
To z tymi małpami właśnie walczył sienkiewiczowski bohater imć Zagłoba, o czym „zaświadcza” płyta, wmurowana od strony Mariensztatu.

Warszawa, plyta "komemoratywna" w murze oporowym d.Pałacu Kazanowskich, fot.Monika Buczak

Wdowa po Adamie, Elżbieta, wydała się ponownie za mąż, tym razem dość nieszczęśliwie, bo za podkanclerza koronnego Hieronima Radziejowskiego. Czy Radziejowski zdradę we krwi nosił, czy też powodowan wybuchem zazdrości o niewierną (wszak król Jan Kazimierz kochankiem był tej dziewczyny, a ona to jego kochanka) jego „przyjaźń” ze Szwedami nie przysłużyła się ani Polsce, ani pałacowi. Czego nie zniszczyła armia szwedzka w 1655r. (a ponoć dla pałacu swojego „przyjaciela” zrobili wyjątek w dziele niszczeń miasta), dokończyły wojska polskie (i węgierskie?) rok później, w odwecie na zdrajcy.
Pałac upadł i się nie podźwignął.

W 1661r. właścicielami posesji zostają Lubomirscy, którzy część od strony Krakowskiego Przedmieścia przekazują zakonowi Karmelitanek Bosych na klasztor i kościół. Te, po dokonaniu prac adaptacyjnych (rozbierają m.in. słynną fontannę), pozostają w nim aż do 1818r. Wtedy to, po kasacji zakonu, budynek przejmuje Warszawskie Towarzystwo Dobroczynne, którego nazwa „Res Sacra Miser” (ubogi rzeczą świętą) widnieje na elewacji po dziś dzień. Tym razem na szczęście, w proces przebudowy włącza się nie kto inny, lecz sam Antonio Corazzi. Zaś w działalność charytatywną towarzystwa miał swój wkład również młody Fryderyk Chopin, koncertujący tu w r.1818 na cele dobroczynne.
Funkcja zabudowań pozostała niezmieniona, mimo kolejnych zawieruch dziejowych, lecz dziś rezyduje tu Caritas A.W..

Warszawa, Krakowskie Przedmiescie 62, kaplica w d.siedzibie WTD Res Sacra Miser, fot.Monika Buczak

Z najstarszej zabudowy pałacowej pozostały fragmenty murów oporowych, szkarp oraz różnych detali architektonicznych, a także XVII-wieczne polichromie, a pewnie jak by dobrze poszperał, to i wiele innych pozostałości by znalazł… Tylko jak się tam doszperać?

Warszawa, Krakowskie Przedmiescie 62, detal architektoniczny z d.Pałacu Kazanowskich, fot.Monika Buczak

I na koniec, wisienka na torcie: portret Adama Kazanowskiego, sporządzony prawdopodobnie przez Peeter Danckers de Rij’a.

No, za piękny to on nie był….

ps. będzie jeszcze jedna wisienka: zdjęcie pelikana – symbolu dobroczynności – karmiącego młode własnym mięskiem, ale muszę je jeszcze ładnie zrobić

Oto i obiecany pelikan, wieńczący elewację:

Share this!

Subscribe to our RSS feed. Tweet this! StumbleUpon Reddit Digg This! Bookmark on Delicious Share on Facebook
  1. JEZZ
    12/02/2010 at 10:38

    Rozumiem, że to pierwszy odcinek serii, która swą długością pobije „Klan” 😉
    Czekam z niecierpliwością

  2. Seniorita
    12/02/2010 at 12:17

    no i zaimonowałaś mi (nie po raz pierwszy) 🙂
    W niedzielę powalisz wszystkich na kolana. Oby nie dosłownie, szkoda by ktoś ugrzęzł w zaspie 😉

  3. 12/02/2010 at 12:21

    bardzo dobrze, niech grzęzną w zaspie, to mi nie uciekną, jak będę się rozwijać w temacie… a ja się będę rozwijać i rozwijać i rozwijać…. 😉

    tak jest, w planach jest tasiemiec warszawski, choć oczywiście ilość jego członów zależeć będzie od sprawności moich członków, eee…

    dzięki, Dziewczęta 🙂

  4. Aeroklub plock
    14/03/2011 at 12:18

    Bardzo dobry blog. Trafne przemyslenia na pewno zaprosze przyjaciol

  5. wina francuskie
    22/07/2011 at 13:13

    Zgoda z userem wyżej. Rzeczywiście blog jest bardzo dobry.

Leave a reply

*

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*