Miesiąc: październik 2010
„przychodzi Bosra do lekarza…”
w zwiazku z brakiem sensu w glowie (czego dowodem chocby tytul niniejszego wpisu)na razie tylko same zdjecia, reszta bedzie jak…
pse pani, a co to Syria?
mocno wprawdzie uprościłam, ale mniej więcej podobne w treści, szczere, bezpośrednie i jakże proste pytanie usłyszałam w ostatni weekend. Pytanie…
są dulary – będzie trip :-)
W ramach przerwy na lancz (kiedy to nie jemy lanczu, bo robimy miejsce na przepyszne falafele, baklawy, „beretowe” chlebki, humus,…
prezenty, laurki, gadżety…
…czyli dlaczego warto chodzić na warsztaty 😉 Z sobotnich, okrągłych XXVIII warsztatów WKAA poza światłą wiedzą wyniosłam, co następuje: 1….





