W związku z coraz głośniej tykającym zegarem, odmierzającym dni do odlotu, ponadto zainspirowana nieśmiałymi odwiedzinami znajomych, znajomych znajomych i ich znajomych, a także na wyraźne życzenie PRS’a , dokonuję niniejszym oficjalnej identyfikacji osób dramatu. to wstęp tylko, to przygrywka, preludium takie do późniejszych raportów, donosików, relacji z podróży. Otóż, w wyprawie naszej tegorocznej wezmą udział [...]

Dobrze, pomimo przejściowych (mam nadzieję) kryzysów gospodarczych, sądzę że spokojnie możemy obiecać, że nie będziemy w Tajlandii pracować. A zresztą, z drzewem do lasu? z wodą do Dunaju? z oliwkami do Aten? bez sensu! Ale widać chętnych do pracy nie brakuje skoro tak dobitnie
wprawdzie baaaaaardzo się zawiodłam na wczorajszych kosmitach! Jak przylecą to nie będę z nimi rozmawiać, o nie! <foch> ale za to w Laosie….

Byłyśmy dziś z Aśką przez krótka chwilkę w Laosie. Cudowny kraj !
Psze Państwa! Nie wiem, nie wiem jak to się stało, ale się stało! Wieść o mojej stronie przekroczyła granice gminne i rozlała się szerokim przestworem oceanu na kraj długi jak Wisła i jak Oka głęboki, a w każdym razie dotarła do Pucka. Na razie! To dopiero początek… ]:->
Ile można czekać?! http://www.wykop.pl/ramka/101137/ufo-zamierza-sie-ujawnic-calemu-swiatu-14-pazdziernika
Patrzę, za okno… widzę wilgoć… myślę – malaria… Zebrawszy do kupki cenne antymalaryczne rady:

